zolnierze_Odyna

„Żołnierze Odyna” przeniknęli do armii Belgii. Tropią „Żołnierzy Allaha”

„Chrześcijańska” Europa Zachodnia staje się widownią pogańskich wojen. Paramilitarne bojówki obu stron tropią się nawzajem i są coraz bardziej brutalne. To reakcja na bezradność policji, która nie jest w stanie zapanować nad falą muzułmańskiej przemocy.

Służby bezpieczeństwa Belgii i kontrwywiad wojskowy SGRS wykryły w szeregach armii belgijskiej zakonspirowaną bojówkę skrajnie prawicowej organizacji „Żołnierze Odyna” zwalczającej przyjmowanie do kraju imigrantów i występującej w obronie „tradycyjnych zachodnich wartości”.

Jak donosi gazeta „Belang van Limburg”, wśród zawodowych żołnierzy wykryto co najmniej 4-ch członków tej flamandzkiej grupy. Belgijskie służby tropią też w Antwerpii dwie inne podobne bojówki – „Synowie Odyna” i „Bojownicy Tora”.

Dowództwo armii belgijskiej obserwuje również wojskowych, którzy są podejrzani o wyznawanie salafizmu i sympatyzowanie z islamskimi wahhabitami dążącymi do ustanowienia państwa wyznaniowego opartego na Koranie.

Tymczasem „Żołnierze Odyna”, którzy powołali swoją organizację w 2015 r. w Finlandii, działają już w 13 krajach Europy. Oficjalnie twierdzą, że zajmują się jedynie patrolowaniem ulic i błyskawicznym powiadamianiem policji kiedy zaobserwują akty przemocy ze strony imigrantów.

„Żyjemy w rzeczywistości, w której w Finlandii spotykają się przedstawiciele wielu kultur. To wywołuje obawy fińskiego społeczeństwa, więc postanowiliśmy działać” – mówi Mika Ranta, jeden z fińskich założycieli „Żołnierzy Odyna”.

W praktyce wiadomo, że ich interwencje bywają czasem bardziej brutalne, szczególnie kiedy następują w odpowiedzi na dokonywane przez imigrantów napady i gwałty na kobietach.

W połowie lipca br. holenderska prasa opisywała przypadek pobitego prawdopodobnie przez „Żołnierzy Odyna” muzułmanina, który miał jakoby nękać kobiety. Po przekazaniu go policji został jednak zwolniony po przesłuchaniu. „Żołnierze Odyna” mają już w Holandii ponad 100 członków i 6 oddziałów.

Z kolei w Norwegii w reakcji na pojawienie się ulicznych patroli „Żołnierzy Odyna” muzułmanie powołali analogiczną organizację „Żołnierze Allaha”. Ma ona tropić na ulicach prawicowców dokonujących aktów przemocy wobec imigrantów i również przekazywać ich policji. Uniformem „Żołnierzy Allaha” jest czarna bluza z kapturem z logo Państwa Islamskiego.

Jak wyglądają uliczne spotkania patroli obu stron nietrudno sobie wyobrazić. Norwescy politycy są tą sytuacją coraz bardziej przerażeni. „Tylko policja ma prawo patrolować ulice i stosować przemoc” – podkreśla była minister kultury Hadia Tajik, muzułmanka, która potępiła zarówno „Żołnierzy Allaha”, jak i „Żołnierzy Odyna”.

Jest jednak oczywiste, że w odpowiedzi na coraz większy napływ do Europy salafitów, kompletną bezradność policji i poprawność polityczną wyznawaną przez rządzące lewicowe elity, lokalne społeczności będą coraz częściej organizować się w paramilitarne grupy mające chronić ich bezpieczeństwo. Niestety, te które powstały dotychczas, odwołują się głównie do tradycji pogańskiej.

Czytaj także: Europa coraz bardziej przerażona imigrantami. A Polacy? (SONDAŻ)

Reporters.pl

Powiązane artykuły

Podziel się z innymi: