dlugowiecznosc_starcy

We „wsi starców” odkryto pierwiastek długowieczności! Uczeni nie chcą go ujawnić. Ostry seks plus… rozmaryn?

By Dział: Nauka i Odkrycia W popularnych | 30 września 2016

Czy dziwna osada na południowym wybrzeżu Włoch, w której co 9-ty mieszkaniec ma powyżej 100 lat, zdradzi światu sekret długiego życia? Prawdopodobnie już zdradziła – docierają pierwsze informacje z badań.

Rybacka wioska Acciaroli leży w niezbyt często odwiedzanym przez turystów regionie Cilento nad Morzem Tyrreńskim. Od wszystkich okolicznych wsi i miasteczek odróżnia ją to, że spośród 700 mieszkańców aż 81 ma powyżej „setki”.

Co więcej – ludzie w Acciaroli, pomimo niezwykle podeszłego wieku w ogóle nie cierpią na demencję, nie chorują na serce i zdają się mieć nietypową odporność na różne chroniczne zachorowania typowe dla osób starszych na Zachodzie.

Długowieczność w Acciaroli zainteresowała naukowców z Uniwersytetu Rzymskiego i Instytutu Medycyny San Diego Uniwersytetu Kalifornijskiego, którzy przez 6 miesięcy poddawali mieszkańców intensywnym testom kardiologicznym, neurologicznym, genetycznym, a przede wszystkim badali ich krew. Badaniami kieruje amerykański kardiolog Alan Maisel.

Uczeni próbowali też ustalić co odróżnia mieszkańców Acciaroli od sąsiednich wsi i miasteczek, gdzie ludzie nie żyją aż tak długo. Takie czynniki jak zdrowy tryb życia – łowienie ryb, częste spacery i uprawianie ogródków oraz dieta śródziemnomorska – oliwki, warzywa, owoce i ryby – są bowiem typowe nie tylko tu, ale na całym wybrzeżu regionu Cilento.

Okazuje się jednak, że dwie rzeczy są w Acciaroli zdecydowanie odmienne: zdumiewająco wysoka konsumpcja rozmarynu, z której wieś jest znana od pokoleń oraz niezwykle intensywne uprawianie seksu, które uczeni określili wręcz jako „skrajnie wybujałe”. Nieustanny seks może być jednak równie dobrze skutkiem, co i przyczyną doskonałej kondycji mieszkańców.

Bardziej zastanawia wpływ rozmarynu, o którym od dawna wiadomo przecież, że jest rośliną o wybitnych właściwościach leczniczych. Nieprzypadkowo jego pełna nazwa brzmi: rozmaryn lekarski.

Ma on działanie pobudzające pracę mózgu – wzmacnia pamięć i działa antydepresyjnie, jest żółciopędny, poprawia krążenie i wprowadza do krwiobiegu wiele antyoksydantów, wspomaga pracę serca i wątroby, skutecznie obniżając poziom cukru służy do leczenia hiperglikemii, działa przeciwgrzybicznie i – co nie jest do końca potwierdzone – antynowotworowo. Zawiera witaminę A i C.

Ponadto pomaga na bóle mięśni, reumatyzm i zaburzenia układu obwodowego. Bywa stosowany w kamicy żółciowej, ogólnym osłabieniu, dla zwiększania sprawności fizycznej i psychicznej. Ponieważ pobudza trawienie i apetyt używa się go w rekonwalescencji po ciężkich chorobach, ale także w przeziębieniach, gdyż działa rozgrzewająco, zabija bakterie i wirusy.

Czyżby więc to w rozmarynie tkwił sekret długowieczności odkryty w Acciaroli? Uczeni przyznali, że badając krew mieszkańców odkryli coś jeszcze – wyjątkowo niski poziom adrenomeduliny. Ten niedawno dopiero zidentyfikowany białkowy hormon rozszerza naczynia krwionośne uwalniając insulinę.

„Adrenomedulina u badanych osobników jest obecna w znacznie mniejszej ilości, co wydaje się działać jako silny czynnik ochronny wspomagając optymalny rozwój mikrokrążenia i krążenia kapilarnego. U osób starszych włosowate naczynia krwionośne się degenerują, ale tutejsi seniorzy mają je takie jak u 20-latków” – napisali uczeni w raporcie.

Ale jest jeszcze coś, czego uczeni nie chcą na razie zdradzić. „Badania wykazały obecność obecność pewnego metabolitu mogącego mieć wpływ na długość życia i zdrowie” – napisali, nie ujawniając o jaką substancję chodzi.

Czy to właśnie ten metabolit może być faktycznym kluczem do długowieczności, na tyle ważnym, że być może przed jego ujawnieniem postanowiono najpierw rozmawiać o tym z koncernami farmaceutycznymi? Na razie wiadomo, że badania w Acciaroli zostaną znacznie rozszerzone i właśnie przekazano na to dodatkowe środki.

Jest więc „coś na rzeczy”. „Ten projekt pomoże nam odkodować sekret długowieczności” – zapewnia dumnie prof. Salvatore di Somma z Uniwersytetu RzymskiegoLa Sapienza.

Dodajmy, że zaciszna wioska Acciaroli była niegdyś jednym z ulubionych miejsc Ernesta Hemingwaya. W 1953 r. poznał tu niejakiego Antonio Masarone, który zainspirował pisarza i stał się pierwowzorem bohatera słynnego opowiadania „Stary człowiek i morze”.

Czytaj także: Jak się nie obżerać? Genialnie prosty darmowy trick terapeutki z Londynu

Reporters.pl

Powiązane artykuły

Podziel się z innymi: