turtury_inkwizycja

25 najbardziej mrocznych TORTUR, jakie wymyślił człowiek (FOTO)

Jeśli chodzi o pomysłowość w męczeniu bliźnich i zadawaniu cierpienia możemy być z siebie – jako ludzkość – naprawdę dumni. A starożytne cywilizacje i Azja były w tym równie dobre jak „nowoczesna” Europa.

Jak myślicie, co było w Średniowieczu najgorsze? Brak pasty do zębów, dobrych mydełek i szamponów? Dyskoteki przy smętnej muzyce gęśli? Brak antybiotyków? Ciągłe wojny? Nie. Najstraszniejsza była pomysłowość naszych przodków. A jednym z ich wynalazków była Żelazna Dziewica – Iron Maiden.

Niekiedy nazywano ją też Dziewicą Norymberską. Ogromny sarkofag w kształcie kobiety, naszpikowany w środku licznymi ostrzami i szpikulcami. Były zamocowane w takich miejscach, żeby po zamknięciu w tym człowieka nie naruszyć żadnych niezbędnych do życia organów. Agonia była długa i bolesna. Po raz pierwszy Dziewicy użyto w 1515 r. Skazaniec umierał 3 dni.

iron_maiden

Gruszka Udręki – to niewielkie urządzenie w kształcie lewatywy i w podobny sposób tamże stosowane. Najohydniejszy gadżecik Średniowiecza. Po wsunięciu i rozwieraniu rozrywało to ciało zadając straszliwy ból.

gruszka

Miedziany Byk – wymyśliła go wspaniała starożytna cywilizacja Aten. Był z mosiądzu, pusty w środku, z drzwiczkami z boku, przez które pakowało się skazańca, zamykało, a następnie pod bykiem rozpalano ogień. Rozżarzony mosiądz stawał się żółty, a nieszczęśnik w środku smażył się żywcem. Dzięki odpowiedniej konstrukcji krzyki ze środka przypominały ryk wściekłego byka.

byk_tortury

Tortury szczurami – bardzo popularne w starożytnych Chinach. Technikę znacznie udoskonalił w XVI w. przywódca powstania w Niderlandach Diederik Sonoy. Nagą ofiarę przywiązywano na stole, a następnie stawiano jej na piersi lub na brzuchu klatki z wygłodniałymi szczurami.

Podłoga klatki była odsuwana. Na klatce kładziono rozżarzone węgle, żeby bardziej rozwścieczyć i przerazić szczury, które uciekając przed ogniem przegryzały sobie drogę przez ciało ofiary.

tortury_szczury

Vegilia (włos. Czuwanie) albo Kołyska Judasza. Know-how tego wynalazku należy do Hipolita Marsili. Urządzenie, można by rzec, humanitarne – nie łamało kości, nie wyrywało stawów. Torturowany był system nerwowy delikwenta poprzez pozbawianie go snu tak długo aż się załamał i zaczynał zeznawać.

Sadzano go na szczycie piramidy i raz po raz opuszczano na ostrze, uważając jednak aby nie zanadto kaleczyło ono miejsca intymne. Kiedy osoba torturowana mdlała z bólu cucono ją wodą i kontynuowano do skutku.

kolyska_judasza

Zadeptywanie przez słonia. Do tego potrzebny jest oczywiście słoń, torturę tę stosowano więc głównie w Indiach i Indochinach. Ofiarę przywiązywano do podłogi i wprowadzano słonia, który najpierw miażdżył człowiekowi ręce i nogi, a na końcu zabijał miażdżąc głowę. Pojętny słoń łapał o co chodzi już po kilku dniach tresury.

deptanie_sloniami

Dyby – dobrze znane w Polsce, a trafiły do nas – jak wiele wynalazków zachodniej cywilizacji – z Niemiec (niem. Dieb – złodziej). Dwie zamykane kłody z otworami, do których ręce i nogi więźnia. Obie części zbijano gwoździami lub zamykano na kłódkę. Skazany siedział tak dniami bez jedzenia, a czasem i bez wody.

W Anglii dyby stosowano przez ponad 500 lat, podobnie jak w Polsce. Tyle, że u nas spotykało to głównie chłopów pańszczyźnianych. W dyby zaopatrzony był również pręgierz, czyli słup hańby, pod którym stawiano skazańców.

dyby

Madejowe Łoże. Miała je każda szanująca się izba tortur w średniowiecznej Europie. Chętnie korzystano z niego w procesach przed Świętą Inkwizycją. Leżącą ofiarę krępowano na nim za ręce i nogi, a następnie zaczynano kręcić kołowrotem, stopniowo rozciągając ciało i czekając co ma do powiedzenia przesłuchiwany.

rozciaganie

„Eksperci” mówili, że w ten sposób można rozciągnąć ciało nawet o 30 cm, aż porozrywają się stawy, wiązadła i tkanki. Żeby ofiara cierpiała bardziej, podkładano jej małe walce z wystającymi gwoździami, tzw. „zające”, które zdzierały z pleców płaty ciała.

Najpierw rozciągano ramiona i biodra, potem łokcie i kolana, a na końcu – choć do tej chwili torturowany i tak albo umierał z bólu, albo się przyznawał – rozrywano również mięśnie i pozostałe stawy.madejowe_loze

Kotwica Pokutna. Sprowadzona do Polski przez Krzyżaków i stosowana w lochach zamków w Malborku i Kwidzynie. Był to metalowy krzyż, który odbierał możliwość przyjęcia jakiejkolwiek naturalnej pozycji, co z czasem powodowało straszliwy ból.

Łoże Umarlaka. Komunistyczna bezpieka w Chinach powszechnie stosuje dziś ten sposób wobec więźniów politycznych, którzy próbują podejmować głodówki protestacyjne. Ręce i nogi rozebranego do naga człowieka są przywiązywane do rogów łóżka, żeby nie mógł wykonać żadnego ruchu.

Zamiast materaca kładzie się pod niego drewnianą deskę z otworem, a pod spodem ustawia wiadro do wypróżnienia. W takiej pozycji ofiara trzymana jest co najmniej kilka dni, a często kilka tygodni. Wiadomo, że w więzieniu Nr 2 w Shenyang i w więzieniu w Jilin pod plecy torturowanego podkłada się dodatkowo twardy przedmiot, aby zwiększyć męki.

Czasem Łoże Umarlaka stawiane jest pionowo i człowiek wisi rozciągnięty przez 3-4 dni. W tej pozycji więzień bywa przymusowo karmiony przez rurę wepchniętą przez nos do przełyku, do której wlewana jest rzadka zupa. Ci, którzy przez to przeszli mówią, że powoduje to przemieszczenie kręgów, stawów rąk i nóg, paraliż, niemotę. Wielu zostało inwalidami do końca życia.

Jarzmo. Stosowane w Chinach od czasów Średniowiecza aż do dziś. Drewniane jarzmo to zakładana na skazanego deska długości 80 cm, szerokości 50 cm i grubości 15 cm z wywierconymi otworami.

jarzmo

Ofiara w jarzmie chodzi z wielkim trudem, musi wpełzać do łóżka i zazwyczaj jest zmuszona siedzieć albo leżeć, gdyż pozycja pionowa powoduje silny ból i kontuzje nóg. Bez pomocy drugiej osoby człowiek nie może jeść ani załatwić się.

W nocy więzień nie może przewrócić się na drugi bok, a w zimie – szczelniej okryć się krótką kołdrą. Bardziej okrutna forma tej tortury to pełzanie w jarzmie po betonowej podłodze. Jeśli więzień się zatrzymuje, jest bity pałkami. Po godzinie pełzania palce, paznokcie na nogach i kolana krwawią, a plecy pokrywają się ranami od uderzeń.

Nabijanie na pal przyszło do nas ze Wschodu. Torturowanego kładziono na brzuchu, jeden człowiek siadał na nim, żeby nie pozwolić mu się ruszać, a drugi trzymał go za szyję. Do odbytu wstawiano mu zaostrzony pal, który następnie wbijano młotem.

Potem pal z nadzianą ofiarą wkopywano pionowo w ziemię. Pal pod ciężarem ciała wchodził powoli coraz głębiej i w końcu wychodził pod obojczykiem, albo wcześniej między żebrami.

wsadzanie_na_pal

Chińskie tortury wodne. Człowieka sadzano w bardzo zimnym i całkowicie ciemnym pomieszczeniu i przywiązywano tak, żeby nie mógł ruszać głową. Z umieszczonego na górze naczynia bardzo powoli kapała mu na to samo miejsce na głowie – kropla po kropli – zimna woda.

Po kilku dniach człowiek wariował, jeśli wcześniej nie zamarzł. Tortury te stosowano też w carskiej Rosji w czasach cara Piotra I.

rosyjskie_tortury_woda

Hiszpańskie Krzesło. Nazwane tak z racji częstego wykorzystywania przez Świętą Inkwizycję w Hiszpanii. Torturowanego sadzano na żelaznym krześle, nogi zakuwano mu w dyby przytwierdzone do krzesła.

Następnie pod stopami ustawiano mu misę z rozpalonymi do czerwoności węglami, przez co nieszczęśnik zaczynał się powoli przysmażać. Aby zwiększyć cierpienie, stopy polewano od czasu do czasu olejem.

Niekiedy zamiast krzesła stosowano metalowy tron i rozpalano ogień pod siedzeniem, żeby smażyły się pośladki. Takiej torturze została m.in. w XVI w. poddana słynna francuska heretyczka Catherine Voisin oskarżona o trucicielstwo, wróżenie i organizowanie satanistycznych czarnych mszy.

Dokonywała ona masowych aborcji. Po jej śmierci znaleziono pod jej domem 2 tys. zwłok niemowląt, z ich ciał produkowała afrodyzjaki, używała też zwłok do wspomnianych satanistycznych rytuałów.

hiszpanskie_krzeslo

Gridiron, czyli klatka lub ruszt do tortur ogniem. Często wspomina się o niej w żywotach świętych męczenników. Zwykła metalowa klatka ustawiona poziomo na nóżkach, pod którą rozpalano ogień. Czasem stosowano ją w połączeniu z Madejowym Łożem. Na takim rozpalonym do czerwoności ruszcie zamęczono m.in. św. Wawrzyńca w 258 r. w Rzymie.

W Średniowieczu stopniowo zaniechano tej tortury – po pierwsze śmierć następowała zbyt szybko, a po drugie – były prostsze, a równie skuteczne sposoby torturowania.

gridiron

Pektorał. Kiedyś był to rodzaj biżuterii noszonej na piersi i zapinanej od tyłu. Dziś oznacza ozdobny krzyż noszony przez wyższe duchowieństwo. Jako szyderczą analogię nazwano w ten sposób także bestialskie narzędzie tortur stosowane przez Świętą Inkwizycję w Wenecji.

Pektorał rozpalano do czerwoności i metalowymi szczypcami zakładano na piersi kobiety, a następnie czekano aż się przyzna do winy. Jeśli milczała, a „naszyjnik” już się schłodził, podgrzewano go ponownie i zakładano po raz kolejny. W miejscu piersi kobiecie pozostawały zwęglone dziury.

pektoral

Łaskotanie. Myślicie, że to nic strasznego? To potworna tortura. Przy długotrwałym łaskotaniu system nerwowy dostaje szału. Staje się tak wrażliwy, że nie tylko łaskotanie, ale nawet zwykły dotyk jest odczuwany jako straszny ból. Po pewnym czasie następują skurcze mięśni płuc i w końcu torturowany dusi się i umiera.

Łaskotano pod pachami, w stopy lub w okolicach genitaliów i piersi specjalnymi szczoteczkami, pędzelkami lub piórkami. Bardziej zwyrodniała forma tej tortury polegała na wykorzystaniu zwierząt, które zlizywały coś słodkiego ze stóp torturowanego. Najlepsza do tego była koza, gdyż miała odpowiednio chropowaty język.

laskotanie_tortura1

W Indiach stosowano żuka, którego kładziono na genitalia mężczyzn lub piersi kobiet i nakrywano go skorupką orzecha, żeby nie uciekł. Po pewnym czasie cierpienie stawało się tak nieznośne, że torturowany był gotów przyznać się do wszystkiego.

Krokodyl. Metalowe rozgrzane do czerwoności kleszcze, którymi szarpano męskiego członka, doprowadzając go najpierw do wzwodu lub żeńskie sutki.

krokodyl

Zębate szczypce do miażdżenia jąder. Powszechnie stosowane w czasie przesłuchań przez Rosjan w czasach stalinowskich i w Niemczech hitlerowskich.

Krwawy Orzeł. Płaskorzeźba tej tortury pokazana jest na kamieniu Wikingów Stora Hammars na szwedzkiej Gotlandii. Widać na niej leżącego na brzuchu człowieka, nad którym stoi kat, który rozpruwa mu plecy dziwną bronią.

krwawy_orzel

W czasie takich tortur – jednych z najstarszych w historii ludzkości – leżącej przywiązanej ofierze otwierano plecy, odłamywano żebra od kręgosłupa i rozciągano je na podobieństwo skrzydeł orła. Skandynawskie sagi podają, że w czasie takiej egzekucji dodatkowo rany ofiary posypywano solą.

Historycy twierdzą, że takie tortury poganie stosowali wobec chrześcijan. Karano też podobno w ten sposób małżonków za zdradę. Okrucieństwo tej tortury jest tak niepojęte, że niektórzy wolą uważać, iż są to tylko straszne legendy.

krwawy_orzel2

Łódka – kto wie, czy nie najbardziej bestialska tortura, jaką wymyślił człowiek jeszcze w starożytnej Persji. Po raz pierwszy opisał ją Plutarch z Cheronei. Nagą ofiarę przywiązywano do łodzi, pojono ją mlekiem i miodem by wywołać nieustanną biegunkę, potem smarowano dodatkowo miodem pachy i genitalia.

Następnie łódkę spuszczano na wodę, żeby dryfowała z nieszczęśnikiem na wierzchu. Smród i miód przyciągały chmary owadów, które długo jadły człowieka, a nawet zaczynały rozmnażać się w jego ciele.lodz_persja

Hiszpańska tortura wodna. Oskarżonego rozciągano w dybach lub na stole z podnoszonym na środku blatem. Następnie do dzieła przystępował oprawca, który wtłaczał ofierze do ust przez lejek strumień wody. Potem – kiedy już ofiarę „napompowano” – walono ją w rozdęty brzuch.

Inna forma tej tortury polegała na głębokim umieszczeniu wąskiego lejka i wlewaniu wody powoli, małym strumieniem. Wtedy ofiara zaczyna się dusić, a w końcu umiera. Tzw. podtapianie jest zresztą do dziś jedną z ulubionych metod torturowania przez służby specjalne wielu państw.

tortura_wodna

Polewanie zimną wodą. Hiszpańska Święta Inkwizycja traktowała to jako „wersję soft”, nie uznając tego za torturę. Zeznania uzyskane w ten sposób uznawano za złożone dobrowolnie. Po kilku godzinach takiego polewania skostniali z zimna heretycy i wiedźmy przyznawali się dość często.

Przeciąganie pod kilem to tortura marynarzy. Przywiązaną liną do krążka ofiarę wleczono pod statkiem. Było tam mnóstwo nierówności i ostrych występów, które zdzierały skórę, co – dodajmy – odbywało się w słonej wodzie. Zresztą wcześniej skazany marynarz na ogół topił się.

przeciaganie_pod_kilem

Dwuosobowa Piła. Ofierze wiązano z tyłu ręce i wieszano za kostki do góry nogami. Potem umieszczano piłę między nogami więźnia i zaczynano powoli piłować. Krew odpływała do głowy, a piłowany zachowywał często świadomość aż do czasu kiedy piła doszła do serca.

Głowozgniatacz. Ofierze zakładano metalową miskę na czubek głowy i metalowy talerz na brodę. Miska miała dużą śrubę, którą zaczynano obracać miażdżąc głowę jak w imadle. Szczegółów oszczędzimy.

glowozgniatacz

Łamanie Kołem. Ofiarę z rozpostartymi kończynami przywiązywano do metalowych pierścieni. Pod nadgarstki, kolana, przedramiona, ramiona, uda i kręgosłup podkładano kawały drewna. Potem ciężkim kijem miażdżono kończyny. Następnie ofiarę kładziono na wielkim kole i wystawiano na pośmiewisko publiczne.

lamanie_kolem

Bestialska tradycja. W zasadzie nie jest to tortura tylko barbarzyński obyczaj w niektórych krajach Afryki. Dziewczynkom w wieku 3-6 lat bez znieczulenia wycinane są zewnętrzne organy płciowe, ale tak, żeby nie stała się ona bezpłodna.

Skutek tego jest taki, że kobieta nie odczuwa potem przyjemności seksualnej. Wykonawcy tego obrządku mówią, że robią to „dla dobra tych kobiet”, aby nie ulegały potem pokusie zdradzania swoich mężów.

Nie wymieniliśmy tu, oczywiście, wszystkich rodzajów tortur, jakie przez tysiąclecia wymyśliła ludzkość. Od dawnego ukrzyżowania, palenia na stosie, gotowania w kotle, obdzierania ze skóry, rozrywania wołami i tak popularnej w carskiej Rosji chłosty knutem, do obecnego torturowania prądem i środkami chemicznymi.

baty_rosja

Dodajmy, że jak obliczyli historycy na podstawie relacji świadków, sama ukraińska UPA na Wołyniu stosowała wobec mordowanych Polaków aż 362 rodzaje okrutnych męczarni.

Wszystkiego tego dokonuje się, oczywiście, zawsze w imię wolności, sprawiedliwości, walki o własny naród, w obronie wiary lub aktualnie obowiązującego „jedynie słusznego” ustroju. I dopóki tak będzie dalej, należy uznać, że człowiek od czasów jaskiniowych nie dokonał absolutnie żadnego postępu duchowego.

Po tym wszystkim można też zapytać: wiecie, co było gorsze od tortur Świętej Inkwizycji? Cała historia ludzkości. Z drugiej strony kiedy komuś wydaje się, że jest mu w życiu źle, może sobie zawsze pomyśleć, że miliony nieszczęśników na przestrzeni dziejów oddałyby wszystko, żeby teraz być na jego miejscu…

Czytaj także: Ziemia odsłoniła makabryczne szkielety zastygłe w śmiertelnym krzyku (FOTO)

Reporters.pl

Powiązane artykuły

Podziel się z innymi: