kasztan_orzeszkowej_grodno3

Tak niszczą ostatnie polskie ślady! Władze Grodna ścięły kasztan Elizy Orzeszkowej (FOTO)

By Dział: Historia | 25 listopada 2016

Nie zniszczyła go natura, ani dwie wojny. Nie zniszczyła go nawet władza sowiecka. Zniszczyli go barbarzyńscy urzędnicy Aleksandra Łukaszenki.

Służby komunalne Grodna „Zielenstroj” ścięły 24 listopada br. 150-letni kasztanowiec rosnący koło dawnego domu słynnej pisarki Elizy Orzeszkowej. Leciwe drzewo było niemym świadkiem historii i ciekawą atrakcją dla miłośników twórczości tej wielkiej Polki.

Pierwsze podchody białoruskich urzędników pod kasztanowca zaczęły się jeszcze w 2008 r. w czasie rekonstrukcji ulicy im. Orzeszkowej. Ściśnięto go betonowymi płytami, w wyniku czego drzewo zaczęło szybko usychać. Wyglądało też na to, że ktoś się „przysłużył” aby szybciej zniszczyć korzenie.

kasztan_orzeszkowej_grodno2

Drzewo próbował do ostatniej chwili ratować lokalny działacz społeczny Igor Łapiecho. Wysyłał do władz jedno pismo za drugim, alarmując o stanie drzewa i prosząc o opiekę nad nim. W niczym to nie pomogło – jego protesty białoruscy urzędnicy – barbarzyńcy zignorowali.

kasztan_orzeszkowej_grodno

W 2016 r. Łapiecho podjął ostatnią próbę – zadeklarował, że sam zaopiekuje się drzewem i przedstawił plan jego ratowania, byle mu pozwolono. Tym razem także nie dostał zgody. A pół roku później – w czerwcu – przez Grodno przeszedł potężny huragan. Uszkodził wiele starych drzew w centrum. Dostało się też coraz słabszemu kasztanowcowi Orzeszkowej.

Służby komunalne uznały więc, że drzewo należy ściąć bo zagraża pieszym i pojazdom. I tak właśnie zrobili, bezmyślnie zabijając kolejny ślad wielkiej historii i kultury Grodna.

kasztan_orzeszkowej_grodno1

Zobacz także: Polacy na Białorusi protestują przeciwko plugawieniu pamięci Armii Krajowej! Proszą Waszczykowskiego o obronę (FOTO)

Reporters.pl

Powiązane artykuły

Podziel się z innymi: