technologie_rumunia

W Europie błyskawicznie rośnie nowy lider! Aż trudno uwierzyć, że to ten sam kraj…

By Dział: Gospodarka i Pieniądze W popularnych | 18 grudnia 2016

Obcięli podatki i stał się cud. Jeszcze do niedawna kraj kojarzony głównie z biedą i zacofaniem, dzięki pozbyciu się socjalistów z rządu rozwija się jak burza.

Oto klasyczny przykład jak obcięcie podatków może dokonać gospodarczego cudu. W końcu 2015 r. Rumunia obniżyła VAT z 24 do 20 proc., a także podatek dochodowy, cały szereg podatków pośrednich oraz radykalnie uprościła system ulg podatkowych – przypomina „Business Insider”.

Skutki nastąpiły niemal natychmiast – już w pierwszym kwartale 2016 r. wzrost gospodarczy wyniósł 4,3 proc., prześcigając najśmielsze prognozy analityków, które mówiły najwyżej o 3,9 proc. wzrostu.

W całym 2016 r. wzrost ma wynieść 5,1 proc., a w 2017 r. – aż 5,8 proc. Dzięki temu Rumunia wyszła na drugie miejsce po Irlandii wśród najszybciej rozwijających się gospodarek Unii Europejskiej – ocenia Komisja Europejska.

Budżet kraju jest zrównoważony, koszty kredytów zagranicznych – niskie, a zaufanie inwestorów zagranicznych do Rumunii szybko rośnie. W połowie roku bezrobocie w Rumunii spadło do 6,6 proc., w porównaniu do średniej 10,1 proc. w Unii Europejskiej.

Niepokojące jest, oczywiście, bezrobocie wśród młodych na poziomie 21 proc., ale porównajmy to chociażby do Włoch (36,9 proc.), Hiszpanii (43,9 proc.), czy Grecji, gdzie aż 47,4 proc. młodych ludzi jest bezrobotnych.

Szczególnie upodobały sobie Rumunię koncerny technologiczne i informatyczne. Centro-prawicowy rząd od kilku lat intensywnie promuje rozwój informatyki, wspierając szczególnie młodych programistów i naukę języka angielskiego.

Widać już spore tego efekty – do Bukaresztu ściągają z całego świata największe informatyczne koncerny – są tu już Adobe, Microsoft, IBM, Intel, Oracle i wiele innych. Mogą tu bowiem znaleźć fachowców nie gorszych niż w Londynie, za to wielokrotnie taniej.

Niskie koszty utrzymania i czynsz w Bukareszcie niższy aż o 84 proc. niż np. w Londynie sprawia, że wiele dużych firm poważnie rozważa przeniesienie do Rumunii swoich central. Już dzisiaj sektor IT wytwarza 6,1 proc. PKB kraju, a na początku 2017 r. będzie to już prawdopodobnie 10 proc. Rumunia staje się powoli Doliną Krzemową Europy.

A wszystko dzięki prostej prawdzie o tym, że tylko niskie podatki są gwarancją rozwoju. Prawdę tę doskonale znają zwykli ludzie zajmujący się działalnością gospodarczą, ale nie chcą jej przyjąć do wiadomości politycy wielu krajów UE, szczególnie ci spod czerwonej flagi.

Sami nie potrafią oni niczego produkować – oprócz słów – za to bardzo lubią uchodzić za naszych „dobroczyńców”, zarzynając nas podatkami, a potem rozdzielając nam ponownie nasze własne ciężko zarobione pieniądze, oczywiście z odpowiednim „odsypem” na utrzymanie ich biur, limuzyn, niemałych pensji i tabunów tępych urzędników.

Czytaj także: Ukraina gazową potęgą? Odkryli olbrzymie złoża pod Morzem Czarnym!

Reporters.pl

Powiązane artykuły

Podziel się z innymi: