katastrofa_rosja_wojsko

Eksperci znają już przyczynę katastrofy rosyjskiego Tu-154. „Klapy, suka, co za chu*nia!”

By Dział: Armia i Wojna Katastrofy | 28 grudnia 2016

Rosyjski dziennik „Kommersant” podaje wstępną nieoficjalną opinię rosyjskich ekspertów na temat przyczyn katastrofy należącego do armii rosyjskiej Tu-154.

Przypomnijmy, że 25 grudnia br. lecący do rosyjskiej bazy wojskowej w Syrii samolot tuż po starcie z lotniska pod Soczi runął do Morza Czarnego, z całym wojskowym Chórem Aleksandrowa i rosyjskimi dziennikarzami na pokładzie. Zginęli wszyscy pasażerowie i załoga – 92 osoby.

Wstępna analiza zapisu „czarnej skrzynki” samolotu wskazuje, że po starcie pilotom nie udało się schować klap. Aparatura zarejestrowała awarię systemu ich chowania. Na awarię klap wskazuje też zapis ostatnich rozmów z kabiny: „- Klapy, suka, co za chu*nia! – Wysokościomierz! (Dźwięk sygnału o niebezpiecznym zbliżeniu z powierzchnią). – Dowódco, spadamy!”

„Sam w sobie fakt niemożności schowania klap jest przykry, ale nie krytyczny” – oceniają rosyjscy eksperci. Przypominają, że procedura postępowania pilotów w takiej sytuacji jest szczegółowo opisana w instrukcji lotów, a ponadto wielokrotnie ćwiczyli oni to na symulatorach.

Tym razem jednak działania załogi tylko pogorszyły sytuację. Prawdopodobnie chcąc zapobiec przejściu samolotu do płynnego pikowania, zbyt gwałtownie pociągnęli oni stery na siebie, jednocześnie zwiększając ciąg. W wyniku tego samolot stracił prędkość i zamiast nabrać wysokości – runął do morza z prędkością ponad 500 km/h.

Agencja TASS powołuje się na „jednego ze świadków katastrofy” – prawdopodobnie funkcjonariusza straży przybrzeżnej, który twierdzi, że w ostatnich sekundach samolot leciał z „nienaturalnie zadartym dziobem” i przechylony na prawo.

Wcześniej agencje pisały, że przyczyną wypadku mogło być dostanie się stada ptaków do jednego z silników. Niewykluczone, że nastąpiły po sobie 3 zdarzenia – awaria klap, błąd pilotów i ptaki w silniku.

Oficjalnie jednak rosyjskie Ministerstwo Obrony poinformowało na razie tylko, że „wstępna analiza zapisu jednej z czarnych skrzynek pozwala zawęzić dochodzenie dotyczące przyczyn katastrofy”. Rosyjskie władze wykluczyły zamach terrorystyczny.

„Wstępna analiza pozwala wyciągnąć wniosek, że najbardziej priorytetowa jest wersja mówiąca o błędzie pilotów” – mówi cytowane przez agencję Interfax źródło związane ze śledztwem.

Wiadomo już, że w katastrofie zginęło 64-ch członków wojskowego Chóru Aleksandrowa, a ponadto 8-miu wojskowych członków załogi, członkowie trzech ekip telewizji rosyjskiej – „Pierwszego Kanału”, „NTW” i wojskowego programu „Zwiezda”, a także dwoje członków rosyjskiej organizacji pozarządowej.

Wieczorem 28 grudnia poinformowano o wyłowieniu z Morza Czarnego pierwszego ciała jednej z ofiar. Szczątki samolotu rozrzucone są w promieniu kilku kilometrów, a główna część wraku leży na dnie morza na głębokości ok. 50 m.

Przypomnijmy, że rosyjski samolot wojskowy Tu-154 wyleciał z Moskwy, a w Soczi miał międzylądowanie w celu uzupełnienia paliwa. Zniknął z ekranów radarów 2 minuty po starcie z lotniska Adler pod Soczi.

Zobacz także: Rakiety Rosji spadają jedna za drugą! Ukraina celowo wysyła im wadliwe części?

Reporters.pl

Powiązane artykuły

Podziel się z innymi: