kalifornia_trzesienie

Coraz groźniej trzęsie w Kalifornii! Uczeni radzą szykować się na najgorsze (WIDEO)

By Dział: Katastrofy | 2 stycznia 2017

250 wstrząsów w ciągu jednego dnia – czy czarny scenariusz dla Kalifornii właśnie się rozpoczął?

W rejonie granicy z Meksykiem uczeni notują w ostatnich dniach gwałtowne nasilenie się aktywności sejsmicznej. Tylko w ostatnią sobotę liczba wstrząsów wyniosła ponad 250. W większości nie były zbyt silne – największy miał 3,9 stopnia w skali Richtera, ale ich częstotliwość jest alarmująca – twierdzą uczeni.

Najbardziej trzęsie na południu Kalifornii – w tzw. Strefie Sejsmicznej Brawley. W tym miejscu płyty tektoniczne zaczynają się coraz szybciej rozjeżdżać, a powierzchnia ziemi coraz bardziej się napina – ostrzega geofizyk prof. Egill Hauksson z Kalifornijskiego Instytutu Technologii.

Strefa ta obejmuje region, gdzie uskok San Andreas zbliża się do uskoku Imperial niedaleko prawie 2-milionowej aglomeracji San Diego – drugiego co do wielkości miasta Kalifornii. O tym, że oba te uskoki mają katastrofalny potencjał sejsmiczny wiadomo już od dawna, stąd obecna fala wstrząsów budzi poważne zaniepokojenie mieszkańców zachodniego wybrzeża USA.

„Możliwe jest trzęsienie ziemi o sile 5 stopni w skali Richtera lub większej. Jest powód do niepokoju” – ostrzega prof. Hauksson w rozmowie z „Los Angeles Times”. Według niego, aktywność sejsmiczna, która miała miejsce również na północy Strefy Brawley, grozi wielkimi wstrząsami w rejonie Los Angeles, San Bernardino i Riverside.

Poprzednia podobna seria wstrząsów wystąpiła zaledwie we wrześniu 2016 r. – niektóre przekroczyły wtedy 4 stopnie w skali Richtera. Potem wstrząsy pojawiły się ponownie w końcu października. Stąd fakt, że w niedzielę w nocy siła obecnych wstrząsów nieco osłabła, nie powinien usypiać czujności – uważają uczeni.

„Szanse na katastrofalne w skutkach trzęsienie ziemi o sile 7 stopni lub większej w rejonie uskoku San Andreas wzrosło” – ostrzega z kolei amerykańska agencja US Geological Survey. Uczeni nie mają złudzeń, że może to być jedna z największych katastrof naturalnych w historii.

Przypomnijmy, że uskok San Andreas ma ponad 1000 km długości. Dotychczas najsilniejsze trzęsienie ziemi jakie tam zanotowano – o sile 7,9 stopnia – miało miejsce w 1857 roku. Spowodowało ono powstanie niesamowitego pęknięcia ziemi liczącego niemal 300 km długości od hrabstwa Monterey do Los Angeles.

Ostatnie wstrząsy przekraczające 7 stopni w skali Richtera miały miejsce w tym regionie w latach 2009 i 2010. Wstrząs dochodzący do 8 stopni zamieniłby w gruzy Los Angeles i San Francisco, a liczba ofiar może wynieść setki tysięcy – ostrzegają sejsmolodzy.

Niestety, lokalne władze zdają się często ignorować to zagrożenie. Przykładem tego może być chociażby zbudowanie stadionu California Memorial Stadium w Berkeley pod San Francisco, który dosłownie ulokowano nad uskokiem tektonicznym dzielącym ten obiekt na pół.

Oto symulacja trzęsienia ziemi, którego spodziewają się uczeni obecnie, wykonana jeszcze w maju 2016 r. przez naukowców z Kalifornijskiej Akademii Nauk:

Czytaj także: Bomba tektoniczna pod najludniejszym regionem świata! Katastrofa możliwa w każdej chwili (FOTO)

Reporters.pl

Powiązane artykuły

Podziel się z innymi: