ciecia_podatkowe

Masakra podatków! Tną PIT i VAT nawet do 0 proc. Gdzie? W kraju tuż koło nas

Do tego 8-krotna podwyżka kwoty wolnej od podatku. A wszystkie podatki, których nie da się płacić przez Internet – do kosza.

Wydawałoby się, że to raczej prawica ma zazwyczaj monopol na dokonywanie gospodarczych cudów. I w Rumunii dotychczas tak było. W okresie 6-letnich rządów centroprawicy rumuńska gospodarka wystrzeliła niczym rakieta, stając się obok Irlandii najszybciej rozwijającym się krajem Unii Europejskiej.

Było to możliwe m.in. dzięki obniżce VAT-u z 24 do 20 proc. oraz podatku dochodowego, a także radykalnemu uproszczeniu całego systemu podatkowego. W grudniu 2016 r. wybory wygrała jednak lewicowa Partia Socjaldemokratyczna PSD, która przelicytowała konkurentów obietnicą… jeszcze większych cięć podatkowych!

„Kładę się spać i wstaję rano z jedną tylko myślą: jak to zrobić” – zapewnia nowy minister finansów Viorel Stefan, który rozpoczął właśnie urzędowanie w startującym od stycznia rządzie premiera Sorina Grindeanu.

I zapowiada: obniżka PIT z 16 do 10 proc., a dla lekarzy i informatyków – nawet do 0 proc. Wzrost miesięcznej kwoty wolnej od podatku z 250 do 2 tys. lei miesięcznie, VAT na nieruchomości i reklamę – 0 proc.

Ponadto instytuty badawcze i technologiczne mają zostać zwolnione od podatków na 10 lat. Wszystkie pozostałe podatki będą od tej pory płacone wyłącznie przez Internet. Tych, których nie da się w ten sposób płacić – mają zniknąć natychmiast.

Wszyscy są zgodni – żaden poprzednik obecnego ministra nie przeprowadził wcześniej tak karkołomnej operacji finansów państwa. Nie dość bowiem, że podatki pójdą ostro w dół, to pensje i emerytury pójdą w górę, a do tego zachowany ma zostać deficyt budżetowy poniżej 3 proc. PKB.

„Da się!” – zapewnia minister i zapewnia, że pomoże w tym wzrost gospodarczy Rumunii na poziomie 7 proc., masowy napływ do Rumunii inwestycji zagranicznych oraz środków z UE – przez 4 lata Rumunia ma ich otrzymać 20,5 mld USD. Już teraz kraj zaczyna zresztą wyrastać na nowego lidera technologicznego Europy.

„Gabinet PSD jest prawdopodobnie najbardziej hojny w historii Rumunii, obiecując wzrost dochodów wszystkich grup społecznych” – ocenia Romania-Insider. Nie są to zresztą jedyne obietnice. Sztandarowym hasłem PSD jest umożliwienie każdej pracującej rodzinie dołączenie do klasy średniej.

Do tego rząd obiecuje wzrost poziomu edukacji, jakości usług medycznych i wakacje dla każdej pracującej rodziny każdego roku. Najbardziej mają pójść w górę zarobki nauczycieli i lekarzy – aż o 15 proc., a emerytury przez 4 lata mają wzrosnąć realnie o 60 proc.

Oprócz sektora IT priorytetem przemysłu ma się stać zbrojeniówka i metalurgia. Wydatki na obronę mają wynieść 1 mld euro i w końcu osiągnąć NATO-wski poziom 2 proc. PKB. Z kolei 200 spółek Skarbu Państwa zostanie połączonych w jeden wielki fundusz inwestycyjny.

Nie ulega wątpliwości, że jest to najbardziej ambitny program rozwoju gospodarczego w najnowszej historii Europy. Czy pod naporem tych planów i obietnic budżet kraju się nie załamie? Czas pokaże.

Czytaj także: W Europie błyskawicznie rośnie nowy lider! Aż trudno uwierzyć, że to ten sam kraj…

Reporters.pl

Powiązane artykuły

Podziel się z innymi: