czolgi_separatystow

Skąd separatyści mają 700 czołgów? „Na pewno nie z Rosji”

By Dział: Armia i Wojna Polityka | 10 lutego 2017

Rosyjska stacja telewizyjna „Rossija-1” oficjalnie podała, że obecnie separatyści w Donbasie mają już 700 czołgów. Dziennikarze zapytali więc rzecznika Władimira Putina skąd te czołgi się tam wzięły.

Dmitrij Pieskow był najwyraźniej zaskoczony tak postawionym pytaniem. „Możecie z tym samym skutkiem pytać o to zarówno w Moskwie, jak w Kijowie. Nie dysponuję taką informacją. Mogę tylko powiedzieć, że z pewnością te czołgi nie wzięły się tam z Rosji” – zapewnił rzecznik prezydenta Rosji.

Agencja Unian była jednak uparta i przypomniała Pieskowowi, że przecież tereny kontrolowane przez separatystów w Donbasie graniczą tylko z Rosją i z Ukrainą, którą raczej trudno podejrzewać o dostarczanie im czołgów.

„No tak, ale to mimo wszystko Ukraina, pomimo że Kijów nie kontroluje tych terenów” – odpowiedział wymijająco rzecznik Kremla. Dlatego – jego zdaniem – trzeba o to pytać… władze Ukrainy. Warto zauważyć, że wspomniane 700 czołgów w rękach separatystów to trzy razy więcej niż mają obecnie ma w Donbasie wojska ukraińskie.

Dziennikarze poprosili też Pieskowa, aby skomentował zapowiedź rosyjskiego deputowanego Siergieja Żelezniaka o „możliwym przyjeździe do Donbasu nowych ochotników z Rosji”.

„Oficjalnymi kanałami żadni ochotnicy tam nie jadą. Ale są, oczywiście obywatele Rosji, którzy dobrowolnie tam jadą, aby bronić ludzi przez agresywnymi działaniami wojsk Ukrainy” – oświadczył rzecznik Władimira Putina.

Czytaj także: Szok! Czołowego separatystę „Giwiego” zabili… jego żołnierze! „Każdy z nas chciał zemsty” (FOTO)

Reporters.pl

Powiązane artykuły

Podziel się z innymi: