NATO_kasa

Ultimatum USA: albo kraje NATO natychmiast zwiększą wydatki na wojsko, albo… do widzenia?

By Dział: Armia i Wojna Polityka | 16 lutego 2017

Jeśli kraje członkowskie Sojuszu nie zwiększą swoich wydatków na obronność do końca tego roku to administracja Donalda Trumpa „ograniczy swoje zaangażowanie” na rzecz NATO – ostrzegł amerykański Sekretarz Obrony Jim Mattis.

Jak podaje CBS News, na spotkaniu ministrów obrony państw Sojuszu w Brukseli odebrano to jako „twarde ultimatum” Waszyngtonu pomimo, że szef Pentagonu nie sprecyzował na czym dokładnie ma polegać „zmniejszenie amerykańskiego zaangażowania”.

Mattis wezwał przywódców NATO, aby jasno określili termin, do którego rządy wszystkich krajów Sojuszu spełnią warunek przeznaczania 2 proc. swojego PKB na zbrojenia. Przypomnijmy jednak, że na szczycie w Newport w 2014 r. kraje NATO zobowiązały się zrobić to w ciągu 10 lat i nikt w Sojuszu nie naciska na nie, aby nastąpiło to szybciej.

„Amerykański podatnik nie może dalej ponosić nieproporcjonalnie wysokich kosztów obrony zachodniego systemu wartości. Ameryka nie może bardziej dbać o przyszłe bezpieczeństwo waszych dzieci niż wy sami to robicie” – podkreślił szef resortu obrony USA.

Zapewnił, że Ameryka spełni swoje zobowiązania wobec NATO pod warunkiem, że to samo zrobią również pozostałe kraje bloku. Według Mattisa, każdy kraj powinien opracować własny plan zwiększania wydatków na wojsko, a te państwa, które już takie plany mają, muszą przyspieszyć ich realizację.

„Lekceważenie gotowości wojskowej to wyraz braku szacunku dla siebie, dla Sojuszu i dla swobód, które są teraz zagrożone” – ocenił polityk. Przypomnijmy, że jeszcze w czasie kampanii wyborczej Donald Trump mówił o ogromnych kosztach, które USA ponoszą na utrzymanie NATO i uznał tę organizację za „przestarzałą”.

Obecnie tylko 5 krajów NATO przeznacza wymagane co najmniej 2 proc. PKB na obronność: oprócz USA (3,6 proc. PKB), także Wielka Brytania, Polska, Estonia i Grecja. Niemcy przeznaczają na to tylko 1,19 proc., a 10 kolejnych państw jeszcze mniej. 7 krajów, w tym Kanada, Włochy i Hiszpania musiałyby podwoić swoje wydatki na obronę, a Luksemburg – zwiększyć je 4-krotnie.

„Wiele krajów odstaje w tej dziedzinie, chociaż korzystają z najlepszej obrony na świecie” – robił wyrzuty europejskim sojusznikom szef Pentagonu. Zarzucił im też, że nie chcą widzieć zagrożeń i przypomniał, że w 2014 r. nastąpiło „przebudzenie w nowej rzeczywistości”: Rosja siłą zmieniła granice, a na południu pojawiło się terrorystyczne Państwo Islamskie.

W reakcji na ultimatum Waszyngtonu Sekretarz Generalny NATO Jens Stoltenberg zapewnił, że cieszy się z presji na zwiększanie wydatków poszczególnych państw na obronność. Zaznaczył jednak, że to nie USA będą dyktować Europie, aby je zwiększać, ale ustalili to już sami przywódcy 28-miu państw Sojuszu. „Teraz trzeba to wprowadzić w życie” – dodał.

Szef NATO przypomniał też, że są już w tej sprawie pewne postępy: w 2015 r. zahamowano cięcia wydatków obronnych, a w 2016 r. 22 państwa Sojuszu zwiększyły swoje budżety na wojsko. Według ostatnich danych, łącznie dało to wzrost o 3,8 proc., czyli o 10 mld USD. Jednak sama tylko Rosja podniosła w tym czasie wydatki zbrojeniowe znacznie bardziej.

Czytaj także: Flota atomowa Wielkiej Brytanii sparaliżowana! Bezbronny kraj? (FOTO)

Reporters.pl

Powiązane artykuły

Podziel się z innymi: