Stefan_Mustafa_Abramowicz_ostatni_ulan

Dzielny Tatar w służbie polskiej Ojczyzny. Ostatni ułan Rzeczypospolitej świętuje 102 urodziny (FOTO)

By Dział: Historia | 21 lutego 2017

Najstarszy żyjący polski ułan por. Stefan Mustafa Abramowicz ze słynnego 1 Szwadronu Tatarskiego 13 Pułku Ułanów Wileńskich skończył właśnie 102 lata. Oto wojenne losy żołnierza II Korpusu Polskiego gen. Andersa, który żyje dziś w Manchesterze.

Urodziny pana Mustafy zbiegły się z nadaniem mu przez brytyjskie Ministerstwo Obrony odznaczenia Armed Forces Veterans Badge w uznaniu jego służby w Siłach Zbrojnych Jej Królewskiej Mości, ze szczególnym wyróżnieniem za udział w bitwie pod Monte Cassino.

O brytyjskiej królowej polski ułan zwykł zresztą mawiać, że jest jeszcze młoda, skończyła dopiero 90 lat. Ale pan Mustafa znany jest też ze swojej skromności. W czasach powszechnego wyścigu po sławę i zaszczyty, kiedy ludzie nie wahają się rwać na strzępy swoją i cudzą godność i wolność, on pozostaje ambasadorem pięknego świata wartości i honoru, który odszedł.

„Nie jestem wybitnym Polakiem. Nie jestem wybitnym żołnierzem. Jestem normalnym, zwykłym człowiekiem. Jestem maleńki” – mówi. Życiorys tego współczesnego polskiego małego rycerza mówi jednak co innego. Mówi o wielkiej odwadze, sercu, mocy charakteru i wierze w Boga, który wyprowadził go kiedyś z niewoli do wolności.

„Wiele razy wyrwał się śmierci z objęć, niejednokrotnie w ostatniej chwili. Wielu jego współtowarzyszy walki z Kozielska i Starobielska straciło życie z rąk sowieckich morderców. Wielu również złożyło największą ofiarę na zboczach Monte Cassino, czy podczas Kampanii Wrześniowej” – przypomniał Sekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta Krzysztof Szczerski, który w ub. roku w imieniu Prezydenta Andrzeja Dudy wręczył ostatniemu polskiemu ułanowi Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski Polonia Restituta i awans oficerski.

abramowicz3

„Jako Polak, Tatar w służbie Ojczyzny ślubowałem uroczyście, że w obliczu Boga Miłosiernego na każdym miejscu będę zawsze służyć Rzeczypospolitej Polskiej, słuchać przełożonych, dochować honoru, rozkazy dawane mi wypełniać i ściśle przestrzegać tajemnic wojskowych” – podkreśla jubilat.

Dodaje, że choć Tatarzy to najszczuplejsza mniejszość narodowa w Polsce, ale przez 600 lat lojalnie i z poświęceniem walczyli o niepodległość państwa polskiego. „Przez wieki mieszkaliśmy w Rzeczypospolitej, mając od państwa polskiego pomoc i akceptację. Dwa narody a jedna Ojczyzna” – przypomniał.

„Nasza tradycja uczyła, że synowie tatarscy do ósmego roku życia byli pod opieką matki. Po ósmym roku aż do dorosłości należeli do ojca, który ich ćwiczył. Dawał im konia, siodło i koń stawał się ich własnością.

Chłopcy przyrastali do siodła, ćwicząc się w jeździe konnej latami. Hasali po polach. Potem szli do wojska. Dobrzy byli z nich wojacy. Przez to i dobrzy ułani” – przyznaje pan Mustafa.

tatarzy2

Przypomina, że całe pokolenia Tatarów brały udział w wojnach o Polskę, począwszy od bitwy pod Grunwaldem aż do II wojny światowej. „My Tatarzy zamieszkiwaliśmy północną i wschodnią Polskę – Kresy Wschodnie, obecną Białoruś i Litwę, aby bronić polskich granic na wschodzie. Przez cały okres dziejów staraliśmy się być pomocni i lojalni” – mówi por. Abramowicz.

„Przykładem wiernego Tatara i niezłomnego patrioty – muzułmanina był polski działacz niepodległościowy Aleksander Sulkiewicz. Pomógł on uciec Piłsudskiemu z warszawskiej Cytadeli. My Tatarzy darzyliśmy wielkim szacunkiem i miłością Marszałka” – podkreśla ostatni polski ułan.

Przypomina też, że z woli Piłsudskiego powstała polska jednostka tatarska walcząca przeciw bolszewikom, a oficerom pochodzenia tatarskiego Naczelnik powierzał też swoją ochronę i straż przyboczną. Tatarzy – patrioci to również płk Maciej Mustafa Bajraszewski i mjr Dawid Janowicz Czaiński ze Słonimia – ułani, którzy zginęli zakatowani przez NKWD.

„Inną ważną postacią służącą Polsce był Tatar gen. Aleksander Romanowicz z Wilna, który dowodził Pułkiem Jazdy Tatarskiej im. Mustafy Achmatowicza. Był to oddział kawalerii Wojska Polskiego, z którego potem powstał 1 Szwadron Tatarski 13 Pułku Ułanów Wileńskich, w którym służył por. Abramowicz.

Stefan Mustafa urodził się jako drugi w rodzinie tatarskiej, 20 stycznia 1915 r. w Klecku woj. nowogródzkie na Kresach Wschodnich. Mama – Fursia z d. Aleksandrowicz, ojciec Ibrahim Abramowicz, rodzeństwo Ewa, Bekir, Aleksander, Hasan i Sofija. Wszyscy już nie żyją. Pozostał tylko on – ostatni świadek tamtych lat.

tatarzy1

15.09.1937 r. został powołany do wojska w 1 Szwadronie Tatarskim 13 Pułku Ułanów Wileńskich w Nowej Wilejce koło Wilna. Ujeżdżał konie jako szeregowy ułan. Wybuch wojny uniemożliwił mu wyjście do cywila.

17 września 1939 r. sowieci wdarli się do Polski. Dowodzący oddziałem starszego ułana Stefana Mustafy por. Zygmunt Barcicki był zdany sam na siebie, nie doczekał się rozkazów od dowództwa.

Jako doświadczony żołnierz z wojny z bolszewikami wiedział, że sowieci będą mścić się na Polakach za rok 1920. Wiedział, że jego słaby i źle uzbrojony oddział nie ma żadnych szans w starciu z armią sowiecką.

tatarzy3

Wydał więc swoim 150-ciu ułanom rozkaz przebijania się na Litwę. Szli pieszo, z jednostrzałowymi karabinami i szablami. Porucznik szedł pieszo wśród ułanów, a Stefan dosiadł jego konia Farysa, teraz jedynego już wierzchowca w oddziale.

Jadąc na koniu oficerskim zmylił żydowskich komunistów, którzy natychmiast po wkroczeniu sowietów stworzyli partyzantkę, która napadła i rozbrajała polskich oficerów, a następnie wydawała ich w ręce sowieckie. Stefan, udając dowódcę, odciągał wrogów od swego komendanta i tym samym uratował go zapewne przed śmiercią w Katyniu.

27 września Stefan Mustafa wpadł jednak tuż przed granicą w ręce czerwonoarmistów. Trafił jako niewolnik do ciężkiej pracy. W ciągu 2-ch lat katorgi przeszedł przez łagry, w tym przez 9 stalinowskich obozów. Był m.in. w Kozielsku, Krzywym Rogu i Starobielsku.

Kiedy wybuchła wojna niemiecko – sowiecka w czerwcu 1941 r. przebywał w obozie w Starobielsku. Tam zastała go amnestia. Na mocy układu Sikorski – Majski z lipca 1941 r. został zwolniony i zarejestrował się jako rekrut do formowanego w ZSRR pod dowództwem gen. Władysława Andersa Wojska Polskiego.

W marcu 1942 r. na rozkaz opuszczenia Rosji został przetransportowany wraz z innymi zesłańcami do sowieckiej Azji Środkowej, aż pod chińską granicę: do Kazachstanu, Kirgizji, Uzbekistanu, Turkmenii. Docelowym miejscem miał być port wybawienia w Krasnowodzku nad Morzem Kaspijskim.

W kwietniu 1942 r. przedostał się do Pahlavi w Iranie i w końcu dołączył do II Korpusu Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. W 1943 r. dotarł do Egiptu, gdzie został elektrykiem pojazdów szwadronowych.

abramowicz1

W kwietniu 1944 r. dopłynął z polskimi żołnierzami do Włoch i został wcielony do 2 Warszawskiej Dywizji Pancernej II Korpusu. Został czołgistą amerykańskiego czołgu Sherman o nazwie „Ballada” w 1 Pułku Ułanów Krechowieckich pod dowództwem mjra Kazimierza Zaorskiego.

Brał udział w walkach o Monte Cassino, potem uczestniczył w Kampanii Włoskiej. W czerwcu 1944 r. podczas wymiany ognia z niemieckimi Tygrysami pod Ankoną został ranny w czołgu. Wraz z innym rannym kolegą trafił do szpitala. Tam kolega zmarł. On czekał miesiąc na nowy czołg, by dalej walczyć.

W lutym 1945 r. wjechał do Loreto i tam spotkał swojego dowódcę z Września por. Barcickiego, któremu ocalił wtedy życie. W maju 1945 r. wyzwalał z II Korpusem Bolonię i tu skończyła się jego wojenna droga. Alianci rozbroili polską armię i aby nie narazić się Stalinowi nie dopuścili jej wraz z innymi krajami do defilady zwycięstwa w Berlinie, a później w Londynie.

abramowicz

Po demobilizacji trafił wraz z innymi polskimi żołnierzami do Liverpoolu. Łącznie przesłużył więc w Wojsku Polskim 10 lat. W 1949 r. ożenił się z polską Tatarką Haliną Milkamanowiczówną ze Słonimia na Kresach Wschodnich i osiadł w Manchesterze. Urodziły mu się dwie córki Mary i Janet. Obecnie ma dwie wnuczki i dwóch prawnuków. Owdowiał w 1999 r.

Losy por. Stefana Mustafy Abramowicza podzieliło w czasie II wojny wielu polskich Tatarów, którzy pod hasłem „Za naszą i waszą wolność” walczyli i ginęli w szeregach Wojska Polskiego na wszystkich frontach. Dwa narody w służbie jednej Ojczyzny na dobre i na złe.

Ostatni polski ułan prosi o pamięć o polskich Tatarach, którzy przez stulecia bronili Rzeczypospolitej i dedykuje swój Krzyż Kawalerski Polonia Restituta wszystkim polskim żołnierzom i Tatarom.

Opracowanie i zdjęcia: Xenia Jacoby, 20 lutego 2017 r.

Czytaj także: Są razem 71 lat! Ona – więźniarka niemieckiego Auschwitz, on – szkocki komandos z II wojny, który odbił ją z rąk Niemców (FOTO).

Teraz możesz szybko i wygodnie przeglądać aż sześć polskich serwisów informacyjnych na raz na nowej Platformie 5Portali+1.

Reporters.pl

Powiązane artykuły

Podziel się z innymi: