jedzenie_w_nocy

10 produktów, które można i trzeba jeść przed snem i nie przytyjesz

By Dział: Nauka i Odkrycia W popularnych | 5 marca 2017

Wiele osób traktuje zakaz jedzenia przed snem jako niepodważalny dogmat, który uchroni przed tyciem. Ale jak w każdej regule, tak i w tej są liczne wyjątki.

„Nie jedz po godzinie 18.00” – to zwykły mit. Niektóre rzeczy nie tylko można, ale wręcz należy jeść przed snem bez żadnych negatywnych skutków, a z wielką korzyścią dla zdrowia. Oto 10 produktów, które nie tylko nie zaszkodzą, ale pomogą lepiej wypocząć.

Banany – zawierają magnez i potas, które są potrzebne do pracy mózgu, zalecane szczególnie jeśli pijesz dużo kawy, alkoholu lub palisz papierosy. Dzięki nim również mięśnie będą rano lepiej zregenerowane.

Indyk – kawałek indyka na półtorej godziny przed snem w niczym nie zaszkodzi, a jednocześnie doskonale wpłynie na sen, dzięki zawartemu w nim tryptofanowi – aminokwasowi, który poprawia rytm snu, pozwala zasnąć szybciej i podnosi nastrój.

Mleko – również zawiera tryptofan. To nie przypadek, że matki często dają dzieciom mleko przed snem. Przyspiesza ono też produkcję serotoniny w organizmie, co pozwala skuteczniej zmagać się ze stresem i „złymi myślami”. A jeśli dodatkowo jesteś w stanie zmusić się do wypicia przed snem kubka ciepłego mleka (a może je lubisz?) to jest to wręcz idealny „środek nasenny”.

No i jest jeszcze kwestia mleka z miodem. Miód – wiadomo – kaloryczny. Ale za to produkcja serotoniny wzrasta dzięki niemu „uderzeniowo”. Wybór należy do ciebie: znacznie więcej serotoniny kosztem trochę większej liczby kalorii?

Ryż jaśminowy – to najwyższej jakości ryż długoziarnisty z Tajlandii. Idealny do mięsa, warzyw lub na słodko. Przyspiesza uwalnianie glukozy do krwi, co zdaniem niektórych uczonych pozwala nawet dwukrotnie skrócić czas regeneracji organizmu w czasie snu.

Co ciekawe, jak dowiodły badania, pieczywo nie wpływa na sen ani dobrze, ani źle (a przy tym, niestety, jest kaloryczne), ale za to już kasza – zdecydowanie go pogarsza. Jeśli więc stoicie przed wieczornym wyborem: pieczywo, kasza, czy ryż – to zdecydowanie ryż.

Gorzka czekolada (tylko w żadnym razie nie mleczna z orzechami!) – zawiera minimalną ilość cukru, ale za to mnóstwo pożytecznych antyoksydantów, które zmniejszają ciśnienie, zwalczają stany zapalne i poprawiają nastrój.

Lekarze twierdzą też, że gorzka czekolada to dokonała profilaktyka antynowotworowa. Ale jeśli masz poważne kłopoty z zaśnięciem – nie jedz jej jednak przed snem z powodu zawartej tu kofeiny i teobrominy.

Pestki dyni – doskonale zwalczają wieczorny głód, a przy okazji zawierają 50 proc. niezbędnej dziennej porcji magnezu, który – jak już wspomnieliśmy – jest korzystny także dla snu.

Migdały i fistaszki – już słyszymy jak oskarżasz nas o szerzenie herezji. Kaloryczne orzechy na noc?! Orzechy nie, ale migdały – tak. Stabilizują cholesterol i zawierają magnez. A co z kaloriami? Badania opublikowane w 2012 r. przez American Journal of Clinical Nutrition wykazały, że ludzie, którzy jedli migdały schudli dokładnie tak samo jak ci, którzy nie mieli migdałów w diecie.

A jeśli chodzi o fistaszki – to najlepiej ich wariant bez soli. Zabezpieczą ci całą gamę potrzebnych organizmowi składników: błonnik, witaminę B6, tiaminę (B1), biotynę (B7), kwas foliowy, tłuszcze nienasycone i sterydy roślinne. Jeśli więc już koniecznie chcesz przekąsić przed snem „coś takiego” to zamiast orzechów wybierz właśnie migdały lub fistaszki.

Borówki, wiśnie i truskawki – zawarte w nich antocyjany, witaminy A, B, C i E, cynk, potas, sód, mangan i selen spowalniają, a nawet cofają proces starzenia się mózgu i poprawiają pamięć. Doskonałe na serce, układ pokarmowy, poprawiają odporność, działają profilaktycznie antynowotworowo. I – uwaga – jak wynika z badań w USA: pomagają w pozbyciu się zbędnych kilogramów.

Z kolei zawarta w wiśniach melatonina pomaga kontrolować „biologiczny zegar” organizmu i pozytywnie wpływa na sen. Podobnie jest z truskawkami. Szklanka truskawek to zaledwie 70 kalorii. A za to witamin, antyoksydantów i innych pożytecznych składników – wręcz zatrzęsienie. Tylko bez śmietany…

Jabłka, cytrusy i kiwi – mnóstwo witamin i doskonały składnik diety przy odchudzaniu. Szczególnie kiwi są niezastąpione, gdyż pozwalają organizmowi spalać i rozbijać tłuszcze i normalizują równowagę wody i soli w organizmie.

Świeże ogórki – można jeść w dowolnych ilościach, nawet w środku nocy i w niczym to nie zaszkodzi, w końcu w 97 proc. składają się one z wody. Poza tym ogórek działa moczopędnie, więc zaleca się go w chorobach nerek i dla oczyszczania organizmu z toksyn.

Ale to nie jedyne zalety tego warzywa. Otóż wyniki badań opublikowane w „Cancer Letter” w 2014 r. dowodzą, że zawarty w „niewinnym ogórku” kukurbitacyn B hamuje wzrost komórek odpowiedzialnych za raka prostaty, a badania z „Cancer Research” mówią z kolei, że substancja ta chroni także przed rakiem trzustki.

A co w sytuacji kiedy „koniecznie musimy” zjeść przed snem „coś konkretnego”? Wiadomo, że zwykłe pragnienie często „maskuje się” w naszym mózgu pod postacią głodu i w rzeczywistości chce nam się pić, a wydaje nam się, że jesteśmy głodni.

Wypijanie w takiej sytuacji kilku szklanek wody na raz nie jest najlepszym rozwiązaniem. Z kolei kofeina w kawie czy herbacie tylko pobudzi nasz system nerwowy. Na szczęście jest inny sposób: herbata imbirowa. Uwolni cię od nadmiaru kofeiny w organizmie, zaspokoi pragnienie i pozwoli spokojnie zasnąć.

A jeśli i to nie pomaga i nadal męczy cię głód? No trudno, jeśli nie ma już innego wyjścia to „najmniejszym złem” będą w tej sytuacji dwa jajka na twardo – nie zaszkodzą one specjalnie figurze, a w diecie białkowej, która jak wiadomo daje doskonałe rezultaty odchudzające, są ważnym składnikiem.

Inne rozwiązanie to kukurydza, chudy twaróg, kefir lub jogurt (bez cukru), coś z buraków lub chuda ryba – dorsz, morszczuk, pstrąg, okoń, ale nie – łosoś, halibut, makrela, śledź, sardynki.

I pamiętaj, że głodzenie się po godzinie 18-ej, a potem przewracanie się godzinami w łóżku z boku na bok z powodu głodu, który nie pozwala zasnąć – to prosta droga do przytycia. Możesz mieć pewność: traktowany w ten sposób organizm odłoży sobie na zapas, co swoje i skutek będzie odwrotny, nie mówiąc już o tym, że niszczysz też w ten sposób swój system nerwowy.

Zamiast tego warto przed snem sięgnąć po to, co zaspokoi głód, doskonale poprawi jakość nocnego wypoczynku, a jednocześnie wcale nie spowoduje, że przytyjesz. Poznaj także inny skuteczny sposób na ataki głodu: Jak się nie obżerać? Genialnie prosty darmowy trick terapeutki z Londynu

Czytaj także: Jak nie zwariować i być szczęśliwym we współczesnym świecie? 12 prostych rad życiowych (WIDEO)

Nowa Platforma 5Portali+1 Przeglądaj wygodnie aż sześć polskich serwisów informacyjnych na raz!

Reporters.pl

Powiązane artykuły

Podziel się z innymi: