protesty_Bialorus

„Łukaszenka, odejdź!” Protestuje już cała Białoruś (WIDEO)

By Dział: Polityka Społeczeństwo | 17 marca 2017

Masowe represje nie są już w stanie powstrzymać ludzi, którzy mają dosyć nędzy i kłamstwa.

Kiedy miesiąc temu ulicami Mińska przeszedł pierwszy „Marsz Rozzłoszczonych Białorusinów” niewiele osób przypuszczało, że wkrótce fala protestów rozleje się po całym kraju. Homel, Grodno, Brześć, Orsza, Mohylew, Mołodeczno i ponownie Mińsk – już prawie nie ma dnia, żeby nie nadchodziły doniesienia o kolejnych demonstracjach.

Ich zapalnikiem stał się dekret Aleksandra Łukaszenki o podatku od tzw. „pasożytów społecznych”, czyli bezrobotnych, ale teraz – oprócz żądania zniesienia dekretu – ludzie domagają się też dymisji samego Łukaszenki, wolnych wyborów, reform gospodarczych lub po prostu – „godnego życia”.

Spanikowanym władzom, które początkowo starały się ignorować protesty, w końcu puściły nerwy. Tylko w ciągu ostatnich 2 tygodni zatrzymano prawo 200 osób, które ukarano wysokimi grzywnami lub wtrącono do aresztów – podaje Centrum Praw Człowieka „Wiosna”. Sam Łukaszenka zażądał zresztą, aby „wyłapać prowodyrów protestów jak rodzynki”.

W Mińsku po demonstracji białoruskie „tituszki” i tajniacy wtargnęli do jednego z autobusów, wyciągnęli z niego i pobili kilkunastu anarchistów, a następnie przekazali ich milicji. Ta również się z demonstrantami nie patyczkowała – dziewczyny ciągnięto za włosy po ziemi, funkcjonariusze siadali w radiowozach na zatrzymanych.

Protestujących ludzi nie udaje się jednak zastraszyć. „Proponuję władzy pokojowy scenariusz, ale jeśli go nie wybierze, zmiany i tak nastąpią. I ostrzegam: zapłacicie za nie wysoką cenę. Wszyscy, którzy biją młodych ludzi, prędzej czy później zostaną pociągnięci do odpowiedzialności” – ostrzegł lider opozycji Mykoła Statkiewicz, który poprowadzi 25 marca Marsz Niepodległości w Mińsku.

Tymczasem Zachód jak zwykle nie wie co się dzieje, albo udaje, że nie wie. Przebywająca z oficjalną wizytą na Białorusi szefowa Zgromadzenia Parlamentarnego OBWE Christine Mouton wyraziła wdzięczność białoruskim władzom za to, że „zapewniły ją iż będą delikatnie obchodzić się z uczestnikami demonstracji”.

Czytaj także: Łukaszenka ustępuje przed falą protestów! Obiecuje poprawić „pasożytniczy dekret”

Nowa Platforma 5Portali+1 Przeglądaj wygodnie aż sześć polskich serwisów informacyjnych na raz!

Reporters.pl

Powiązane artykuły

Podziel się z innymi: