polskie_symbole_Lukaszenka

Białoruś: władze usunęły polskie symbole narodowe z polskich szkół!

By Dział: Polityka Społeczeństwo | 4 kwietnia 2017

To chyba gwóźdź do trumny „białoruskiej polityki” Witolda Waszczykowskiego.

W polskiej szkole w Wołkowysku, którą rok temu odwiedzał minister Witold Waszczykowski, usunięto polskie symbole narodowe – donosi „Rzeczpospolita”. Władze Białorusi szykują się do likwidacji polskich szkół – ocenia Andżelika Borys, prezes niezależnego Związku Polaków na Białorusi nieuznawanego przez reżim Łukaszenki.

„To bardzo nieprzychylny gest w stosunku do Polski. Już wcześniej polskie symbole narodowe zdjęto także w drugiej polskiej szkole na Białorusi – w Grodnie. Dyrektorzy tych placówek nie robią tego z własnej woli. To ewidentnie decyzja władz” – mówi Andżelika Borys.

Przypomnijmy, że jak niedawno informowaliśmy w najbliższym czasie Ministerstwo Edukacji Białorusi zamierza wprowadzić zmiany do ustawy o szkolnictwie, zgodnie z którymi przedmioty nauczane dotychczas w polskich szkołach po polsku – mają być teraz wykładane w jednym z dwóch języków państwowych Białorusi, czyli w praktyce – po rosyjsku.

Dodajmy, że to właśnie polską szkołę w Wołkowysku odwiedził szef naszego MSZ Witold Waszczykowski kiedy rok temu gościł z wizytą u Aleksandra Łukaszenki. Przez ten rok, a właściwie już prawie półtora roku urzędowania pan minister – „wspierany” przez naszego ambasadora w Mińsku Konrada Pawlika (byłego wiceministra w rządzie PO) – niczego nie osiągnął dla Polaków na Białorusi.

Reżim Łukaszenki nie tylko nie zalegalizował ZPB, nie tylko nie oddał zagrabionych Polakom Domów Polskich zbudowanych za polskie pieniądze, nie tylko nie zgodził się na otwarcie nowych polskich szkół, ale dodatkowo zamienia na rosyjskie jedyne dwie istniejące szkoły. Czegoś takiego nie było nawet w najgorszych czasach polityki Sikorskiego.

Minęły już także cztery miesiące od czasu gdy Polacy na Białorusi poprosili pana ministra o interwencję w obronie szkalowanej w białoruskich podręcznikach historii Armii Krajowej, ale ani on, ani jego ambasador nie kiwnęli w tej sprawie palcem, licząc zapewne, że sprawa się rozmyje i nie trzeba będzie się narażać na przykre rozmowy z władzami w Mińsku.

Otóż nie rozmyje się – panie ministrze i panie ambasadorze! Będziemy o niej przypominać nieustannie, zanim tej sprawy nie załatwicie na gruncie dyplomatycznym. Nie zgadzamy się bowiem aby dzieci z polskich domów uczono w białoruskich szkołach, że ich dziadkowie i pradziadkowie byli ludobójcami.

Czytaj także: Realpolitik czy realidiotik? O co nam właściwie chodzi z Białorusią?

Nowa Platforma 5Portali+1 Przeglądaj wygodnie aż sześć polskich serwisów informacyjnych na raz!

Reporters.pl

Powiązane artykuły

Podziel się z innymi: