wolnosc_slowa

Kretyńska cenzura! YouTube zabrania używać słowa „ateista”

By Dział: Społeczeństwo | 6 kwietnia 2017

Medialny totalitaryzm – inaczej tego nazwać nie można.

Serwis YouTube ocenzurował nazwę kanału i obniżył zarobek jutubera – niejakiego TJ Kirka za użycie przez niego słowa „ateista”. Uznano, że wznieca ono nienawiść, a więc jest to tzw. „hate speech”. Teraz słowo to ma być zakazane.

A przecież sami ateiści, w tym również autor tego kanału na YouTubie, nazywają siebie właśnie w ten sposób. „Ateizm” jest słowem, które pochodzi jeszcze ze starożytnej Grecji, używało go przez ponad 2 tysiące lat wielu filozofów, pisarzy, uczonych – i to zarówno tych wierzących, jak niewierzących.

To zwykłe naukowe hasło encyklopedyczne określające człowieka niewierzącego, absolutnie nienacechowane emocjonalnie, ani nawet nie oceniające. Teraz jednak jakiś poprawny politycznie głąb – cenzor, nie wiadomo nawet czy po studiach, arbitralnie uznaje, że jest to „słowo wzywające do nienawiści” i zakazuje ludzkości jego używania.

Zabraniając w ten sposób kolejnych słów – ze słynnym „Murzynem” włącznie – brniemy coraz bardziej w kierunku jakiejś absurdalnej wykastrowanej i centralnie sterowanej rzeczywistości, gdzie różne nieuki i prymitywy – wzorem dawnych sowieckich politruków – będą nam ustalać co mamy prawo myśleć, mówić i pisać.

Wkrótce dojdziemy do momentu, kiedy jedynymi dozwolonymi treściami w Internecie staną się kotki, pieski, moda i fotki z imprez. Czas się temu zbiorowo przeciwstawić, jeśli nie chcemy dać się zamienić w bezmyślną zmanipulowaną masę. Zróbmy to zanim nie będzie za późno. Chyba, że już jest za późno.

Dodajmy, że właśnie Niemcy postanowiły karać Facebooka i Twittera za „brak walki z ekstremizmem”. Lewacki kaganiec?

Nowa Platforma 5Portali+1 Przeglądaj wygodnie aż sześć polskich serwisów informacyjnych na raz!

Reporters.pl

Powiązane artykuły

Podziel się z innymi: