latarnia-grodno

Białoruska milicja na straży chwiejącego się słupa

By Dział: Ciekawostki W popularnych | 16 czerwca 2016

W Grodnie pułkownik milicji, trzech majorów i podporucznik podpierali przez 2 godziny chwiejący się słup uliczny.

Ta spektakularna akcja miała miejsce na ulicy Sowieckiej (za czasów polskich: Dominikańska) – głównym deptaku Grodna, w czasie Państwowego Festiwalu Kultur Narodowych. Major Siergiej Mularczyk i podporucznik Marek Juchniewicz patrolowali ten rejon, kiedy jakaś spanikowana obywatelka powiadomiła ich, że w pobliżu chwieje się niebezpiecznie latarnia uliczna.

Funkcjonariusze niezwłocznie udali się na miejsce, gdzie stwierdzili, że faktycznie słup się chwieje targany silnym wichrem i może runąć w każdej chwili, gdyż pękła jego podstawa.

Milicjanci przytomnie odgonili gapiów i pomogli odsunąć pobliskie stragany, a następnie chwycili ponad 100-kilogramowy słup i zaczęli go podpierać. Przez radio wezwali też posiłki.

Na miejsce niezwłocznie przybył osobiście Szef Wydziału Prewencji MSW Obwodu Grodzieńskiego pułkownik Wiaczesław Bakłaga w asyście dwóch kolejnych majorów – Witalija Zezulewicza i Pawła Chamyliewa. Wszyscy niezwłocznie włączyli się do akcji podpierania słupa.

Minęły prawie dwie godziny, zanim na miejsce przybyły w końcu służby miejskie, których dźwig nie mógł przejechać deptakiem z powodu tłumu. Chwiejący się słup pomyślnie zdemontowano.

Reporters.pl

Powiązane artykuły

Podziel się z innymi: