Ogarnięta falą protestów społecznych Białoruś zgodnie ryknęła śmiechem kiedy okazało się jakimi sposobami władze usiłują im zapobiec.

Po raz pierwszy od początku swoich rządów białoruski dyktator ugiął się pod naporem oburzonego społeczeństwa.

Nowe zdumiewające zjawisko przybiera coraz większą skalę.

Tysiące ludzi wyszły na ulice białoruskiej stolicy protestując przeciwko polityce socjalnej Aleksandra Łukaszenki.

Chińskie zakłady produkujące smartfony w Dongguan zastąpiły 90 proc. swoich pracowników robotami. Skutek: produkcja wzrosła o 250 proc., a liczba usterek spadła o 80 proc. – donosi „Monetary Watch”.

Obcięli podatki i stał się cud. Jeszcze do niedawna kraj kojarzony głównie z biedą i zacofaniem, dzięki pozbyciu się socjalistów z rządu rozwija się jak burza.

Przerażające dane o „raju Łukaszenki” publikują białoruskie media niezależne. Liczba osób żyjących na granicy ubóstwa lub poniżej jej – w skrajnej nędzy – rośnie coraz szybciej.