„Będziemy się bronić! Jeśli to się zacznie wybuchnie nowa wojna rasowa” – ostrzegają biali właściciele gospodarstw, które chce im siłą odebrać czarny przywódca Afryki Południowej.

Tym razem historycznym kłamstwem i głupotą popisała się czołowa włoska agencja prasowa ANSA.

Lewica i mainstream mają problem za co atakować Austriacką Partię Wolnościową FPO, która raz po raz wychwala Izrael i piętnuje antysemityzm.

To przygnębiające, że jedyną grupą w Niemczech, która jest w stanie zorganizować jakikolwiek protest przeciwko masowej przemocy ze strony imigrantów są neofaszyści.

Oto „impreza kulturalna” z okazji rocznicy założenia Wyższej Szkoły Kuang-Fu w mieście Xinzhu na północnym Tajwanie.

Austriacka Partia Wolnościowa obiecała Rosjanom „wymieniać się aktualnymi informacjami, zarówno na temat sytuacji w Austrii, jak i w sprawach międzynarodowych” – podaje BBC, powołując się na treść porozumienia podpisanego przez Austriaków z rządzącą partią „Jedna Rosja”.

Wygląda jakby znajomo? Ale zdziwicie się, o kogo chodzi.

Gdzie? Oczywiście w Bawarii – właściciel pubu w Augsburgu serwował to wino swoim klientom. Czy trafi za to do więzienia? A kogo i za ile skusiły majtki „Grubego Hermanna”?

Tak kuriozalnej sprawy jak ta rozpętana obecnie przez rosyjskie służby nie powstydziłby się nawet dawny sowiecki szef NKWD Ławrentij Beria. Okazuje się, że to, co w każdym normalnym kraju jest oczywistym prawem obywatela, w Rosji jest ciężkim przestępstwem i „ekstremizmem”.

„Jeśli spytacie mnie, czy wstydzę się za to, co dzieje się na mistrzostwach Europy to odpowiem wam uczciwie: nie. Nie wstydzę się. Mnie się to podoba. Podoba mi się, że boją się Rosjan. I kiedy patrzę na to z daleka czuję zadowolenie” – napisał w RIA Novosti rosyjski publicysta Maksim Kononienko.

Znany rosyjski neonazista i mistrz boksu Wiaczesław Dacik ps. „Rudy Tarzan” wdarł się z ostrym hakiem w ręku do domu publicznego w Petersburgu, rozkazał prostytutkom rozebrać się do naga i w tym stanie siłą przeprowadził je przez miasto na posterunek policji.

30-osobowa bojówka rosyjskich kozaków w mundurach pobiła na lotnisku grupę młodzieży, która wraz ze znanym opozycjonistą Aleksiejem Nawalnym i jego rodziną przybyła do Anapy nad Morzem Czarnym.