Po czwartkowej wizycie na Downing Street przewodniczący Rady Europejskiej nie powinien już mieć złudzeń: w sprawie Gibraltaru sam wpadł we własne sidła.

Tajna broń Londynu wchodzi do akcji. W starciu z nią wspierający hiszpańskie roszczenia do Gibraltaru Donald Tusk nie ma raczej szans.

Władze brytyjskiego Gibraltaru dołączyły do Szkocji ogłaszając, że zamierzają pozostać w Unii Europejskiej, wbrew wynikowi referendum, w którym większość obywateli Wielkiej Brytanii opowiedziała się za wyjściem z UE.