Polska waluta jest jedną z najbardziej niedowartościowanych na świecie – wynika z danych „The Economist”.

Prezydent Ukrainy może chyba być zadowolony z wyjazdu na Forum Ekonomiczne w Davos.

Pamiętacie ostry kryzys w USA z lat 2007-2009? To nic w porównaniu z tym, co nastąpi teraz.

Do tego 8-krotna podwyżka kwoty wolnej od podatku. A wszystkie podatki, których nie da się płacić przez Internet – do kosza.

W czasie 3,5-godzinnej konferencji prasowej podsumowującej kończący się rok rosyjski prezydent odniósł się do najważniejszych bieżących wydarzeń na świecie.

Obcięli podatki i stał się cud. Jeszcze do niedawna kraj kojarzony głównie z biedą i zacofaniem, dzięki pozbyciu się socjalistów z rządu rozwija się jak burza.

Szwecja ogłosiła, że nie udostępni swoich portów dla budowy rosyjskiego gazociągu „Nord Stream 2” przez Bałtyk do Niemiec.

Najwyraźniej tego, co wcześniej znaleźli pod Lwowem było im mało. Czy jeszcze niedawno całkowicie zależna od gazu z Rosji Ukraina staje się na naszych oczach „drugim Iranem”?

Niegdyś kwitnące farmy odebrane przemocą białym, nowi czarni „właściciele” zaledwie w kilka lat zamienili w totalną ruinę. A cały kraj zbankrutował. Tak się kończą lewackie eksperymenty ze „sprawiedliwością społeczną”.

Ukraina i Białoruś planują współpracę w zakresie przetwarzania ukraińskiej ropy w białoruskich rafineriach. To odpowiedź Mińska na ograniczanie dostaw ropy przez Rosję.

Kijów wybierze sojusz gospodarczy z Chinami zamiast Unii Europejskiej?

Chińskie koncerny zamierzają przejąć kontrolę nad rosyjskimi kopalniami złota. Na pierwszy ogień poszła największa firma Rosji wydobywająca ten surowiec Polius – donosi „Forbes”.

Władze w Kijowie mają poważny problem z zachowaniem jedności kraju. Nie pomogły prośby ani groźby – lokalny parlament Obwodu Zakarpackiego uchwalił większością głosów powołanie specjalnej grupy roboczej do opracowania ustawy o przekształceniu tego regionu w autonomiczną strefę ekonomiczną.

Niedawne rosyjskie sankcje to nic w porównaniu z finansowym trzęsieniem ziemi, które zafundowała władzom w Ankarze czołowa agencja ratingowa Moody’s obniżając do „śmieciowej” ocenę tureckich papierów wartościowych.