„Dla Turcji w jej obecnym kształcie nie ma miejsca w Unii Europejskiej. Nie ma na to szans nawet w dłuższej perspektywie” – oświadczył szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker. Tymczasem władze w Ankarze w ferworze tropienia wrogów kraju oskarżyły Ukrainę o wspieranie terroryzmu wymierzonego w Turcję.

Dostawy prądu do zablokowanej od prawie tygodnia przez tureckie siły bezpieczeństwa amerykańskiej bazy lotniczej Incirlik zostały w piątek przywrócone – potwierdził Pentagon.

W Turcji w ciągu jednego dnia wyrzucono z pracy 15,2 tys. nauczycieli i 1577 dziekanów wyższych uczelni, których władze oskarżyły o udział w niedawnej próbie zamachu stanu. Prezydent Recep Tayyip Erdogan chce kary śmierci dla zamachowców, choć zniesiono ją w Turcji jeszcze w 2004 r. Unia Europejska protestuje.

Według tureckiej agencji rządowej Anatolia, zamachem stanu w Turcji dowodzili pułkownik Muharram Koussa (Köse) i generał Akin Ozturk – oficerowie armii tureckiej zwolnieni ze służby z powodu oskarżeń o powiązania z Fethullahem Gülenem – znanym muzułmańskim działaczem przebywającym na emigracji w USA.

W nocy z piątku na sobotę wojsko dokonało nieudanego zamachu stanu w Turcji. Siły lojalne wobec prezydenta Recepa Tayyipa Erdogana przy wsparciu tysięcy demonstrantów pokonały puczystów.