Patrząc na naszą politykę wschodnią sam już nie wiem co jest dla niej większym nieszczęściem: czy dyplomacja dawnych zdrajców, czy obecnych idiotów.

Szokującą informację ogłosił prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka.

Jakim prawem Rosja zaprosiła jednostronnie zachodnich obserwatorów na manewry na Białorusi?  – pyta lider obywatelskiej kampanii „Europejska Białoruś” Andriej Sannikow w oświadczeniu opublikowanym przez niezależny białoruski portal Karta97.

Masowe represje nie są już w stanie powstrzymać ludzi, którzy mają dosyć nędzy i kłamstwa.

Po raz pierwszy od początku swoich rządów białoruski dyktator ugiął się pod naporem oburzonego społeczeństwa.

Pierwszy przywódca niepodległej Litwy Vytautas Landsbergis ostrzegł prezydenta Białorusi, że zginie, jeśli nie zmieni swojej polityki.

Takiego napięcia na linii Mińsk – Moskwa jeszcze nie było. Po załamaniu się rozmów o cenie rosyjskiego gazu dla Białorusi i wstrzymaniu dostaw rosyjskiej ropy, prezydent Aleksander Łukaszenka raz po raz w czasie swojej piątkowej 7-godzinnej konferencji prasowej wracał do tematu konfliktu z Rosją.

W czasie telewizyjnej konferencji prasowej prezydent Białorusi ostro „dołożył do pieca” Rosjanom.

Na linii Moskwa – Mińsk poszło na noże. Białoruskie media ujawniają kulisy zaskakującej decyzji prezydenta Łukaszenki.

„Nie potępiajcie czasów Stalina. Nie trzeba rzucać kamieniami w swoją przeszłość” – wezwał prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka w czasie konferencji prasowej dla rosyjskich dziennikarzy – donosi agencja BiełaPAN.

Białoruski prezydent wylał kubeł zimnej wody na głowy naiwnych polityków w Polsce i Europie, którzy wierzyli, że odciągną go od Władimira Putina.

Dla Moskwy to nieprzyjemna niespodzianka i dowód braku zaufania ze strony „najbliższego sojusznika”. Władze w Mińsku rozpoczęły mobilizację cywilów do obrony granicy wschodniej i prowadzenia ewentualnej wojny partyzanckiej. Zmieniły też doktrynę obronną, w której atak hybrydowy uznano za główne zagrożenie dla Białorusi.

Niezależny dziennikarz białoruski Paweł Szeremet zginął w środę rano w Kijowie zabity eksplozją bomby odpalonej w samochodzie drogą radiową.

Władze w Mińsku nie pozwoliły kontynuować pracy na Białorusi trzem księżom katolickim z Polski – wynika z komunikatu Metropolity Mińsko-Mohylewskiego arcybiskupa Tadeusza Kondrusiewicza. Polski MSZ można tylko zapytać: po co była ta cała fraternizacja z Łukaszenką, kiedy z góry było wiadomo, czym się to skończy?