Kamery nagrały efektowny wybuch najgroźniejszego wulkanu Ameryki Środkowej.

Jak podaje Associated Press, Donald Trump przeprowadził agresywną rozmowę telefoniczną z prezydentem Meksyku Enrique Pena Nieto i poniżył go, grożąc wysłaniem do tego kraju amerykańskich wojsk.

Zarejestrowały to kamery monitoringu. I nie jest to bynajmniej Słońce.

„To wielki dzień dla bezpieczeństwa narodowego” – oświadczył nowy prezydent Stanów Zjednoczonych.

Biorąc pod uwagę, że 70 proc. naszej planety pokrywają oceany, można się w nich spodziewać najbardziej niesamowitych znalezisk.

Drastyczna podwyżka cen paliw i gazu oraz dewaluacja waluty wywołały eksplozję wściekłości społecznej.

W pierwszym dużym wywiadzie po wyborze na prezydenta USA Donald Trump nie pozostawia złudzeń: co zapowiedział w kampanii w sprawie imigrantów, to zrobi.

Upiorny pochód bestialsko okaleczonych ludzi ukazał się mieszkańcom przedmieść Guadalajary w Meksyku. Jak podaje agencja AFP, powołując się na miejscową policję, cała 6-osobowa grupa – jedna kobieta i pięciu mężczyzn – miała też wypalone na czołach piętna z napisem: „Jestem złodziejem”.

Mrożące krew w żyłach wydarzenia rozegrały się koło wyspy Guadelupe u zachodnich wybrzeży Meksyku.

Ekspedycja płetwonurków dokonała u wybrzeży półwyspu Jukatan w Meksyku zdumiewającego i budzącego grozę odkrycia – podaje Daily Mail. Zdjęcia znaleziska opublikował podwodny fotografik Rino Sgorbani.

To największa konfiskata pieniędzy w całej historii walki z narkotykową mafią i chyba jedna z najdziwniejszych prób przemytu.