Przez prawie rok ciułał kieszonkowe na wymarzony motor. Brutalnie mu go odebrali.

Dramatyczne sceny rozegrały się przed wejściem do sklepu jubilerskiego.

Do ataku na ekipę telewizji „Life” doszło w centrum Moskwy na ulicy – nomen omen – Kijowskiej.

„W ostatnim czasie, gdy zapada ciemność dochodzi do napaści na ludzi dokonywanych przez złoczyńców w kostiumach clownów. Celem brytyjskich clownów jest wywołanie przestrachu i niedowierzania. Prosimy obywateli Rosji aby mieli to na uwadze” – głosi ostrzeżenie wydane przez Ambasadę Federacji Rosyjskiej w Londynie.

Mieszkaniec Omska bez dwóch zdań powinien trafić do Księgi Rekordów Guinnessa. Jednego dnia nawywijał tyle, ile niejeden recydywista przez całe życie.

Francuska prasa bulwarowa ma w tym tygodniu o czym pisać. Aż trzy niecodzienne zdarzenia na raz.

Wygłodniały oddział separatystów zaatakował wojskowy magazyn rosyjskich konserw w Doniecku. Polała się krew.

20-osobowa bojówka zaatakowała i podpaliła budynek centrum telewizyjnego „Inter” w Kijowie. Są ranni. Policja biernie się przyglądała.

Wdarł się z kijem na stację benzynową. Na nagraniu z monitoringu widać jak okłada nim sprzedawczynię i jedną z klientek, a następnie rzuca się na funkcjonariusza policji.

Grożący ładunkiem wybuchowym napastnik, który zabarykadował się w środę w siedzibie Citibanku w Moskwie i wziął 7-miu zakładników, poddał się późnym wieczorem policji. Jego status społeczny i motywy okazały się dość nietypowe. 

Dwóch uzbrojonych w siekiery Czeczenów zaatakowało posterunek rosyjskiej policji drogowej koło miejscowości Bałaszycha pod Moskwą. Kolejne podawane przez władze wersje tej masakry są jednak coraz bardziej sprzeczne. Niektórzy podejrzewają, że… w ogóle nie było żadnego napadu.

Adwokat 59-letniej Lindy Thompson nie wie, co ma robić. Jego klientka poprosiła bowiem sąd, aby za ostatni napad na bank wymierzył jej najwyższą możliwą karę więzienia.