Pewne rzeczy się nie zmieniają. Tak jak w Polsce zawsze nieodmiennie pojawia się na wiosnę w mediach ta sama informacja, że „bociany już przyleciały”, tak w Rosji wraz z nastaniem przymrozków propaganda natychmiast alarmuje, że „Ukraina zamarza”.

Kreml będzie mocno mieszał w niemieckiej polityce i próbował maksymalnie zdestabilizować sytuację w tym kraju – ostrzega znany rosyjski socjolog.

W czasie 3,5-godzinnej konferencji prasowej podsumowującej kończący się rok rosyjski prezydent odniósł się do najważniejszych bieżących wydarzeń na świecie.

Nieoczekiwana deklaracja prezydenta Rosji.

Wygląda jakby znajomo? Ale zdziwicie się, o kogo chodzi.

Do niedawna jeden z najbliższych sojuszników USA na Dalekim Wschodzie otwarcie przeszedł na stronę Rosji.

Dekret w tej sprawie podpisał prezydent Władimir Putin i poinformował o tym pisemnie ONZ.

„Nigdy wcześniej nie było takiego zbliżenia między prezydentami Rosji i USA w kluczowych dla świata kwestiach” – oświadczył szef rosyjskiej Dumy Państwowej Wiaczesław Wołodin w wywiadzie dla telewizji NTW.

Rosja oczekuje od Donalda Trumpa, że zrezygnuje ze wzmacniania wschodniej flanki NATO i nie wyśle wojsk USA do Polski – donoszą amerykańskie media.

Taką sensacyjną informację podał reżimowy portal rosyjski „Moskowskij Komsomolec”, aby po kilku godzinach ją usunąć.

Rosyjskie władze są zachwycone zwycięstwem Donalda Trumpa w wyborach prezydenckich w USA.

A miało być tak pięknie. Dekret Władimira Putina z lipca 2015 r. o rezygnacji z używania systemów operacyjnych Microsoft i Apple i zastąpienia ich rodzimą rosyjską produkcją wywołał entuzjazm rosyjskich „patriotów”. Zakończyło się wielką klapą.

Prezydent Władimir Putin wydał dekret nadający obywatelstwo Federacji Rosyjskiej Stevenowi Seagalowi – słynnemu amerykańskiemu aktorowi kina akcji.

Na Kremlu „odtrąbiono odwrót”. Prezydent Władimir Putin doszedł do wniosku, że jego faworyt w wyborach prezydenckich w USA – Donald Trump nie jest w stanie wygrać z Hillary Clinton i dalsze popieranie go nie ma już sensu.