Ten absurdalny scenariusz jest coraz bardziej realny – agresor ponownie zasiądzie w „europejskim zgromadzeniu”, a jego ofiara je opuści. Czy istnienie Rady Europy ma jeszcze w ogóle jakiś sens?

Umizgi europejskich polityków do Putina doprowadziły do absurdalnej sytuacji w Zgromadzeniu Parlamentarnym Rady Europy. Ukraina zagroziła, że wystąpi z niego, jeśli Rosji zostanie tam przywrócone prawo głosu.