Zaraza muzułmańskiej przestępczości przerzuciła się z Malmö do stolicy Szwecji.

Eksplozja przemocy w Szwecji doprowadziła do tego, że już sami somalijscy imigranci poczuli się zagrożeni – informuje w reportażu norweska telewizja NRK.

Koncern energetyczny Högs EL zapowiedział przerwanie dostaw prądu do trzeciego co wielkości miasta Szwecji z powodu fali zbrodni zalewającej miasto – donosi InfoWars.

Nasz bałtycki sąsiad pod względem łamania praw kobiet i bezkarnej przemocy wobec nieletnich stał się już Arabią Saudyjską Europy.

To prawdopodobnie początek społecznego otrzeźwienia. Błyskawicznie rodzi się nowy potężny ruch polityczny, który ma dość lewicowego kłamstwa i islamskiej przemocy.

Rzucili mu się za to do gardła i zwolnili z pracy. Ale taka jest naga prawda: przytłaczającej większości najcięższych przestępstw w Szwecji dokonują imigranci. Oto co ujawnia Peter Springare – inspektor śledczy z Örebro z 47-letnim stażem. Jego wpisy na Facebooku publikują Daily Express i Breitbart.

Przez pomyłkę wszyscy złamali zakaz samego Allaha. Co teraz?

Ochrona policyjna w szwedzkim Malmö załamała się – bandy imigrantów i lokalne gangi przejęły kontrolę nad miastem – donosi „Daily Express”.

Grupa uzbrojonych imigrantów napadła w sobotę wieczorem na dom w szwedzkim mieście Uppsala i przez wiele godzin gwałciła tam kobietę, transmitując to jednocześnie na Facebooku – podaje szwedzki dziennik „Aftonbladet”.

„Oto przykład wzorowej adaptacji imigrantów w naszym społeczeństwie” – cieszyli szwedzcy wolontariusze dając dwóm syryjskim „biznesmenom” uzbierane pieniądze na otwarcie szaszłykarni w Helsingborgu.

Nie, to nie pomyłka. To oficjalna wypowiedź przedstawiciela szwedzkiego rządu dla Reutersa.

Szwecja ogłosiła, że nie udostępni swoich portów dla budowy rosyjskiego gazociągu „Nord Stream 2” przez Bałtyk do Niemiec.