Amerykańska telewizja CNN popisała się na cały świat.

Jeśli ktoś sądzi, że nagradzać trzeba filmy tylko za to, że są ciekawe, mądre i prawdziwe to jest zacofanym faszystą. Koniec z kręceniem filmów o czym się chce. Brytyjska Akademia Filmowa uświadomiła właśnie reżyserom jakie mają robić kino.

Polski bloger Tomasz Maciejczuk został pobity w czasie dyskusji w rosyjskiej telewizji TVC w programie pod tytułem… „Prawo Głosu”.

W ukraińskim Kościele grekokatolickim odżyły praktyki przypominające najczarniejsze lata Stalina i Hitlera. Masowe palenie niewygodnych historycznych książek i bezwzględne represje wobec tych, którzy ujawniają prawdę. W imię Chrystusa – opamiętajcie się!

W nocy z poniedziałku na wtorek budynek ukraińskiej telewizji „Inter” w Kijowie został obrzucony koktajlami Mołotowa. Wcześniej zaatakowano siedzibę rosyjskiego banku i jednej z partii politycznych.

Gdyby ktoś mi jeszcze niedawno powiedział, że będę protestował przeciwko cenzurze w prawicowej telewizji, którą cenię, kazałbym mu puknąć się w czoło.

Na drugi dzień po tym jak udostępniliśmy na naszym portalu wywiad z publicystą Aleksandrem Szychtem, w którym krytykuje on bierność władz RP wobec odradzania się neobanderyzmu na Ukrainie i roszczeń tamtejszych nacjonalistów do Przemyśla, zniknął on z wyszukiwania w serwisie YouTube.

To, co jeszcze dwa lata temu wydawało się nie do pomyślenia – staje się faktem. Rozpoczęła się walka z komunistyczną cenzurą na Kubie.

„Dokonaliśmy przeglądu Państwa narzędzi bankowych i podjęliśmy decyzję, że nie będziemy mogli nadal ich Państwu zaoferować. Nasza decyzja nie podlega zaskarżeniu” – poinformował rosyjską stację National Westminster Bank.

Pomysłu, na który wpadła szefowa ukraińskiej policji Chatia Dekanoidze nie powstydziłby się nawet dyktator Korei Północnej Kim Dzong Un. Chce ustawowo zabronić filmowania i fotografowania policjantów w czasie wykonywania przez nich obowiązków służbowych.

Były wysoki rangą oficer ukraińskiej policji ujawnił, że minister spraw wewnętrznych Arsen Awakow zlecił mu koordynowanie działań w czasie niedawnej akcji podpalenia biur telewizji „Inter” w Kijowie.

To bez wątpienia najbardziej kuriozalna decyzja w całej historii czołowej organizacji praw człowieka Amnesty International. Co prawda czyn, którego dopuścił się „więzień sumienia” był nie mniej kretyński niż kara, jaką wymierzyły mu za to rosyjskie władze.

Kiedy wojna na czołgi i karabiny w Donbasie przygasa nieuchronnie nasila się propagandowa wojna na słowa.