Politycy Szwecji: “Ogłosić wojnę! Wysłać wojsko przeciw imigranckim gangom!”

By Dział: Armia i Wojna Polityka Społeczeństwo | 24 października 2017

Rozpaczliwy apel szwedzkich deputowanych do rządu.

20-tu członków szwedzkiej Umiarkowanej Partii Koalicyjnej wezwało rząd aby natychmiast wysłał wojsko do opanowanych przez brutalne imigranckie gangi tzw. stref no-go, nad którymi policja ostatecznie straciła kontrolę – podaje portal Breitbart.

“Musimy koniecznie coś zrobić. Te gangi są jak nowotwór, który toczy nasz kraj. To jest pilne. My – naród Szwecji – musimy wypowiedzieć wojnę kryminalnym gangom” – apeluje jeden z liderów tej liberalno – konserwatywnej partii Mikael Cederbratt.

Tymczasem tylko w ciągu tygodnia w Szwecji eksplodowały aż cztery bomby – jedna przed posterunkiem policji w Helsingborgu, poważnie go niszcząc, kolejna w Norrköping i dwie w Malmö, z czego jedna w bloku mieszkalnym. Z powodu alarmu bombowego ewakuowano też stadion w Lulea. Dokładną liczbę nieustannych strzelanin nawet trudno podać.


Przypomnijmy, że już w czerwcu br. służby Szwecji faktycznie przyznały, iż duże obszary kraju znalazły się pod kontrolą islamską, a szef policji Dan Eliasson błagał w publicznej telewizji o pomoc wojska dla policji, aby uniknąć chaosu w kraju. Czytaj: W Szwecji wybuchnie wojna domowa! Szef policji: “Ratujcie nas!” Czy Polska wyśle wojsko?

Policyjne władze przyznają, że 80 proc. funkcjonariuszy chce odejść ze służby i wkrótce w ogóle nie będzie już miał kto pilnować porządku. “Sytuacja na tych obszarach, wyłączonych spod naszej kontroli, pogarsza się. Gangi przejmują władzę, policja się wycofuje. Szwedzkie prawo już tam nie obowiązuje” – ostrzega Cederbratt.

Wystarczy przytoczyć tylko jeden, ale bardzo wiele mówiący fakt: w opanowanej przez muzułmanów sztokholmskiej dzielnicy Rinkeby, gdzie wcześniej doszło do gwałtownych zamieszek, policja od wielu miesięcy nie jest w stanie rozpocząć budowy nowego posterunku. Żaden wykonawca nie chce podjąć się inwestycji w obawie o swoje życie.


“Państwo ma obowiązek pilnowania prawa. Ale policja jest już zbyt nieliczna” – przyznaje szwedzki polityk. Dlatego jego partia chce aby w pierwszej kolejności wysłać wojska m.in. na przedmieścia Sztokholmu – oprócz Rinkeby także do Hallunda-Norsborg, Tensta i Husby Botkyrka. Zapewne nie obejdzie się też bez wysłania żołnierzy do ogarniętego kryminalnym chaosem Malmö.

Zgodnie z tym pomysłem, 5-osobowe uzbrojone patrole wojskowe mają krążyć tam w dzień i w nocy pod dowództwem policjantów. “Żandarmeria wojskowa doskonale się do tego nadaje. Możemy też wykorzystać oddziały przeszkolone w trudnych warunkach w misjach pokojowych ONZ” – apeluje szwedzki polityk.

Wątpliwe jednak, aby ta propozycja spotkała się z przychylnością rządu opanowanego przez fanatycznych lewaków, miłośników islamu i masowej imigracji. Pewnie więc obecna kryminalna stagnacja będzie się pogłębiać aż nastąpi ostateczny wybuch. Wtedy, oczywiście, będzie już za późno na ratowanie sytuacji.

Reporters.pl

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow