100 tys. Brytyjek do haremu! W UK ruszył muzułmański serwis Znajdź Drugą Żonę

Nikt ich nie zmusza? Same się garną.

W Wielkiej Brytanii, gdzie wielożeństwo jest oficjalnie zabronione, w haremowym islamskim serwisie matrymonialnym SecondWife zarejestrowało się już ponad 100 tys. chętnych – donoszą JihadWatch i Daily Mail.

Najczęściej poszukiwane kandydatki na drugą, a często nawet trzecią lub czwartą żonę powinny być młode i uległe wobec swoich muzułmańskich mężów i oczywiście przejść na islam, jeśli są rodowitymi Brytyjkami.

To otwarta droga do seksualnego wykorzystywania i fizycznej przemocy wobec kobiet, a także dla wszelkiej maści arabskich pedofilów i handlarzy żywym towarem – oburzają się przeciwnicy tego ewidentnie przestępczego serwisu, w którym brytyjskie służby nie widzą najwyraźniej nic złego.


Przypomnijmy, że związki małżeńskie z wieloma kobietami są na Wyspach Brytyjskich zabronione, ale państwo uznaje takie śluby, jeśli zostały one zawarte poza granicami kraju. W praktyce nie da się tego skontrolować. Wystarczy pojechać z nową wybranką na parę dni na Bliski Wschód lub do Afryki i załatwione.

Wystarczy zresztą, że imigrant oświadczy, iż poślubił ją w swojej ojczyźnie. Muzułmańskie śluby z kolejnymi kobietami odbywają się więc jawnie w Wielkiej Brytanii, a państwo nie robi nic aby to powstrzymać. Za pośrednictwem tego serwisu muzułmanie mogą też ściągać do siebie nowe żony – imigrantki z zagranicy.


Twórca serwisu Druga Żona – muzułmański milioner Azad Chaiwala sam zresztą przyznaje, że zrobił podobnie i “chce pomóc ludziom, którzy znajdują się w podobnej sytuacji jak on”. “Są, oczywiście, inne rozwiązania – korzystanie z prostytutek lub nawiązywanie romansów, ale one nie służą budowaniu dobrych związków. A tak jest bardziej honorowo” – przyznaje w rozmowie z BBC.


Na razie wśród ponad 100 tys. użytkowników serwisu przeważają poszukujący kolejnych żon islamscy imigranci – jest ich trzy razy więcej niż chętnych kobiet. Ale pań gotowych zostać seksualną niewolnicą w muzułmańskim domu przybywa coraz szybciej. “Wiele kobiet już się zapisało. Takie związki przynoszą im korzyść” – przekonuje Chaiwal.

Tymczasem muzułmańska działaczka praw kobiet Yasmin Rehman z Centrum Przestrzeni Świeckiej ostrzega w rozmowie z Daily Mail, że ten haremowy serwis jest “skrajnie niebezpieczny” i wzywa polityków, żeby natychmiast spowodowali jego zamknięcie.

“Ten portal zarabia na promowaniu nierówności, wyzysku kobiet i podważaniu instytucji małżeństwa. Lekceważy prawo i otwarcie pomaga w poligamii. Spotkałam już kobiety, które w ten sposób zostały zmuszone do prostytucji lub padły ofiarą przemytników ludzi” – ostrzega Rehman.

O ile zakład, że brytyjskie władze i tak nic z tym nie zrobią? Zobacz także: “Kup sobie niewolnicę z Wietnamu!” Ceny przystępne?

Reporters.pl

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow