Islamiści napłodzili, “mateczka – Rosja” przygarnie?

Rodziny dżihadystów ruszyły w drogę powrotną do Rosji.

Jeśli myślicie, że to Arabia Saudyjska, czy Tunezja były głównymi “eksporterami” terrorystów do Państwa Islamskiego, to jesteście w błędzie. Najwięcej przyjechało ich z Rosji, głównie z Kaukazu – co najmniej 3.400 – pisze “Los Angeles Times”. Teraz ISIS upada, a rodziny rosyjskich terrorystów chcą wracać z Syrii i Iraku do swojej ojczyzny.

Już setki rodzin obywateli Rosji, którzy walczyli w szeregach Państwa Islamskiego, złożyły wnioski o umożliwienie im powrotu do kraju. Są to głównie żony rosyjskich islamistów, które wyjechały z mężami na wojnę, a wraz z nimi dzieci, które urodziły się już na terytorium zajmowanym dotychczas przez ISIS i faktycznie nie posiadają dziś żadnego obywatelstwa.

Wielu rosyjskich islamistów miało po kilka żon. Napłodzili sporo dzieci. Niektórzy już z Rosji wyjechali z prawie dorosłymi dziećmi i żonami. Teraz nie można się w tym połapać – przyznaje szefowa specjalnie powołanej rosyjskiej komisji ds. sierot Marina Jeżowa.


Rosyjskie służby prowadzą żmudne badania DNA, które trwają miesiącami. Tymczasem w samym tylko Bagdadzie czekają na powrót do Rosji dziesiątki sierot, których ojcowie zginęli w szeregach ISIS.

Rosyjskie władze uruchomiły dla wracających rodzin islamistów specjalną telefoniczną infolinię. Tylko w ciągu pierwszego tygodnia dostały na nią ponad 400 zgłoszeń – podaje rosyjska telewizja.

Głównym zwolennikiem ściągania “dzieci ISIS” do Rosji jest rosyjski namiestnik Czeczenii Ramzan Kadyrow. Najwięcej islamskich terrorystów, którzy wyjechali z Rosji do Syrii i Iraku, pochodziło właśnie z Czeczenii i Dagestanu.


Problem w tym, że trudno jest dziś sprawdzić, kto tak naprawdę był w Państwie Islamskim tylko “członkiem rodziny”, a kto realnym bojownikiem. W przypadku małych dzieci jest to w miarę oczywiste, ale w przypadku kobiet i nastolatków – wcale.

Tymczasem jak obliczyli autorzy raportu Soufan Center, już co najmniej 5.600 islamistów i członków ich rodzin wróciło z przegranej wojny do swoich rodzinnych krajów. Ilu spośród nich to potencjalni terroryści? – tego nikt faktycznie niej dziś w stanie sprawdzić.

Tylko władze Szwecji nie mają z tym żadnego problemu. Czytaj: Różowy obłęd! “Wracający z wojny bojownicy ISIS zostaną zintegrowani z naszym społeczeństwem” i Szwecja: “Bojownicy islamscy mogą być dobrymi rodzicami”.

Reporters.pl

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow