Wibratory szpiegują kobiety! Wszystko nagrywają. “Igraszka kontrolowana, igraszka kontrolowana…”

By Dział: Społeczeństwo W popularnych | 13 listopada 2017

Padają ostatnie bastiony ludzkiej prywatności. Można się nieźle wkopać.

Użytkowniczki popularnej aplikacji do obsługi wibratorów Lovense są w szoku po tym jak okazało się, że nagrywa ona kobiety w trakcie używania tych urządzeń. Jak podaje serwis MSN.com, zupełnie przypadkowo odkrył to jeden z internautów na Reddit, który po użyciu wibratora przez jego żonę natrafił na 6-minutowy plik z nagraniem “tempSoundPlay.3gp”.

Jest to plik, na którym słychać cały “proces użycia” tego seks-gadżetu, zapisany w folderze zdalnie kontrolującym tę aplikację. Rozszerzenie .3gp jest rozszerzeniem zarówno plików wideo, jak i audio ale w tym przypadku był to tylko plik dźwiękowy.

“To było pełne nagranie audio z ostatnich 6 minut, kiedy używałem tej aplikacji, by kontrolować działanie wibratora mojej partnerki. Absolutnie nie chciałem, żeby aplikacja nagrywała sesję z wibratorem” – pisze zaskoczony klient.


Wkrótce na takie same nagrania natrafili kolejni użytkownicy. Podejrzewają oni, że nagrania te mogły być przesyłane za pomocą technologii Bluetooth do bazy danych firmy Lovense. W wydanym oświadczeniu firma przyznała, że jej gadżety erotyczne nagrywają intymne igraszki bez wiedzy użytkowników. Tłumaczy to “drobnym błędem oprogramowania”.

“Zapewniamy, że żadne informacje, ani dane nie są przesyłane do naszej firmy” – napisano w komunikacie. Okazuje się, że plik dźwiękowy, który pozostaje na smartfonie po użyciu wibratora, powinien zostać automatycznie skasowany po zakończeniu “sesji”. Ale nie był.

“Nasi programiści potwierdzili, że taki błąd wystąpił w przypadku Androida. Pracujemy nad aktualizacją, dzięki której plik pamięci będzie automatycznie usuwany w momencie, gdy użytkownik przestanie korzystać z funkcji dźwiękowej” – zapewnia producent wibratorów.


Reporters.pl

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow