Dokąd pedałować po rozwodzie? Słowacja złapała kierownicę unijnego roweru

By Dział: Polityka | 1 lipca 2016

“Kluczowe decyzje o przyszłości Europy nie mogą być podejmowane tylko przez jedno lub dwa państwa członkowskie UE lub jedynie przez jej założycieli” – oświadczył premier Słowacji Robert Fico po tym jak nasz południowy sąsiad przejął w piątek na pół roku rotacyjne przewodnictwo w Unii Europejskiej.

“Czy możemy odnieść sukces prowadząc politykę, która nie działa? – pytał Fico po czwartkowym spotkaniu w Bratysławie z szefem Komisji Europejskiej Jeanem-Claudem Junckerem. “Jeśli ktoś wierzy, że po Brexicie możemy zwyczajnie zaproponować narodom Europy jeszcze więcej tego samego, co dotychczas – popełnia duży błąd” – uważa słowacki premier.

Jego zdaniem, takie kraje jak Francja, Niemcy czy Włochy stały na czele UE zbyt długo i teraz powinny zacząć wreszcie słuchać głosu pozostałych państw. Fico podkreślił, że Europa przestała komunikować się z obywatelami.

“Wśród członków UE jest poczucie, że są odsuwani na drugi plan” – wtóruje mu minister spraw zagranicznych Słowacji Miroslav Lacjak. Według niego, poszczególne narody powinny mieć większy wpływ na decyzje, gdyż “obywatele mieszkają w swoich krajach, a nie w europejskich instytucjach”.


Obserwatorzy zwracają uwagę, że Lacjak był pierwszym szefem dyplomacji z UE, który pojechał do Wielkiej Brytanii po tym jak w ubiegłotygodniowym referendum zadecydowała ona o opuszczeniu Unii. Jest on przekonany, że słowackie doświadczenie w zakresie “rozwodu” z Czechami w 1993 r. może się teraz przydać do przeprowadzenia Brexitu w sposób cywilizowany.

Oprócz kwestii Brexitu słowacką prezydencję z pewnością zdominuje też kryzys imigracyjny. Premier Fico podkreśla, że unijna polityka imigracyjna nie działa. Obserwatorzy przypominają, że Słowacja była wśród państw, które najostrzej sprzeciwiały się narzuconemu przez Brukselę systemowi podziału imigrantów między poszczególne kraje UE.


O przyszłości Unii oraz imigrantach szef słowackiego rządu zamierza rozmawiać we wrześniu w Bratysławie na nieformalnym szczycie w sprawie przyszłości Unii Europejskiej. Byłby to pierwszy przypadek przeprowadzenia takiego spotkania poza Brukselą od 2010 r.


W swoich działaniach Słowacy mogą z pewnością liczyć na Polskę. Prezydent Andrzej Duda, który właśnie gościł w Bratysławie przez dwa dni, porównał tam Unię Europejską do jazdy na rowerze, podkreślając, że teraz nie chodzi o to, żeby pedałować mocniej.

“Kiedy dojeżdża się do rozstaju dróg, to nie należy zwiększać prędkości, tylko pamiętać, że można się na chwilę zatrzymać, usiąść na ławeczce, zjeść kanapkę i zastanowić się, w którą stronę dalej jedziemy” – zauważył polski przywódca.

Słowacja po raz pierwszy objęła rotacyjne przewodnictwo w Unii Europejskiej od 2004 r., kiedy to wspólnie z Polską i 8-ma innymi państwami dołączyła do tej organizacji.

Reporters.pl

Czytane w tym tygodniu

Sorry. No data so far.

To dziś jest na TOP-ie!

To najczęściej czytacie!

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow