“Umiarkowany” szef rebeliantów w Syrii. Wali figurą Matki Bożej o ziemię (WIDEO)

By Dział: Armia i Wojna Polityka W popularnych | 1 grudnia 2017

Jak Donald Trump ośmielił się ujawnić to nagranie?

W zachodnich mediach wybuchł skandal po tym jak Donald Trump opublikował na swoim Twitterze film, na którym dowódca Wolnej Armii Syrii, wspieranej przez USA, rozbija o ziemię figurę Matki Bożej po zdobyciu przez syryjskich rebeliantów chrześcijańskiego miasta al-Yakubiye w prowincji Idlib.

Islamski kaznodzieja i dowódca Omar Gharba dowodził oddziałem, który dokonał tam następnie w 2013 r. egzekucji na miejscowych chrześcijanach, obcinając im głowy i zniszczył kościoły. “Dla nas nie było różnicy, czy morduje nas ISIS, czy Wolna Armia Syrii” – mówią ci, którym udało się wtedy uciec z miasta.

“Ci, którzy wtedy do nas przyszli, byli z Wolnej Armii Syrii” – mówi tamtejsza 45-letnia była nauczycielka Rahela. Zresztą wkrótce oddziały te “podzieliły się” miastem z Państwem Islamskim, a wielu członków Wolnej Armii Syrii wstąpiło w szeregi ISIS. Mówi się, że wśród nich był także Gharba, ale nie ma na ten temat żadnych potwierdzonych informacji.


Jak na ironię, te syryjskie oddziały były wtedy uznawane przez amerykańską administrację Baracka Obamy i przez mainstreamowe zachodnie media za “umiarkowane i sojusznicze”, a BBC robiło nawet z Gharbą wywiady. Stany Zjednoczone wspierały go dostawami broni i finansowo, gdyż walczył z reżimem prezydenta Asada.

Na nagraniu słyszymy jak Omar Gharba ostrzega, że nie pozwoli na wyznawanie żadnej innej religii oprócz sunnickiego wahhabizmu. “Żadne inne posągi idoli nie będą tu czczone, oprócz religii Allaha i proroka Mahometa” – mówi, a następnie rozbija figurę Matki Bożej o ziemię.

Wrzawa, która podniosła się obecnie w lewackich mediach na Zachodzie po opublikowaniu tego nagrania, skierowana jest jednak głównie przeciwko samemu Trumpowi za to, że je ujawnił, gdyż “są to przecież nasi sojusznicy”. A nagranie nazywane jest “anty-muzułmańską propagandą”.


Ale 200 tys. syryjskich chrześcijan, którzy uciekli z kraju zarówno przez ISIS, jak i przed takimi “umiarkowanymi bojownikami” raczej ich za swoich sojuszników nie uzna. Dodajmy, że przed wybuchem wojny domowej w Syrii chrześcijanie stanowili 10 proc. mieszkańców tego kraju.

Reporters.pl

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow