“Czarne Pantery” atakują Świętego Mikołaja! Przerażone dzieci uciekają (FOTO)

By Dział: Przestępczość i Terror Społeczeństwo | 5 grudnia 2017

Aby zapewnić bezpieczeństwo w mikołajowych strojach muszą teraz występować agenci policji.

Lewacka Antifa i powiązane z nią Czarne Pantery atakują w Holandii podróżujący po kraju zaprzęg Świętego Mikołaja, oskarżając go o rasizm. Chodzi im przede wszystkim o tradycyjnego pomocnika Mikołaja w Holandii – Czarnego Piotrusia (hol. Zwarte Piet), który ich zdaniem uosabia niewolnictwo.

Dotychczas dzieciaki w Holandii, jak zresztą na całym świecie, z niecierpliwością czekały na przybycie Świętego Mikołaja i nikomu nie przyszło do głowy, że towarzyszący mu zawsze Czarny Piotruś może mieć cokolwiek wspólnego z niewolnictwem – pisze Voice of Europe.

Wręcz przeciwnie – Piotruś był zawsze obiektem podziwu i wielkiego zaciekawienia bo pokazywał różne akrobatyczne sztuczki i pomagał rozdawać prezenty. Wielu maluchów uważało go za bohatera, gdyż ich zdaniem to właśnie on właził przez komin aby przynieść im prezenty i dlatego był czarny od sadzy.


Niestety, napędzani nienawiścią i pozbawieni jakiejkolwiek empatii holenderscy lewacy postanowili zniszczyć dzieciom to święto, agresywnie atakując zaprzęg Świętego Mikołaja w kolejnych miastach, w których ten się pojawiał. W trosce o bezpieczeństwo dzieci coraz więcej rodziców woli więc trzymać je z dala od zaprzęgu.


Ataki rozpoczęły się już kilka lat temu w Utrechcie i z roku na rok przybierają na sile. W zamieszkach, które wybuchły na tym tle w mieście Gouda w 2014 r. zatrzymano 60 osób. Do ochrony Świętego Mikołaja i Czarnego Piotrusia potrzeba coraz więcej policji. Doszło już do tego, że w ich stroje zaczęto przebierać policjantów, aby w razie kolejnego ataku byli w stanie się obronić.


Mamy więc do czynienia z sytuacją kiedy psychopatyczna agresywna grupa przemocą niszczy kilkusetletnią tradycję, która nadal dla zdecydowanej większości Holendrów, nawet dla tych kolorowych w Surinamie, jest bardzo ważna. Tymczasem władze – zamiast bronić prawa dzieci do ich święta – wolą słuchać absurdalnych protestów Czarnych Panter.

Dlatego – wobec bierności władz – zwykli Holendrzy postanowili w ostatnią niedzielę wziąć sprawy we własne ręce i sami bronić tradycji. Tym razem zaprzęg Świętego Mikołaja miał zajechać do miasta Dokkum. Czarne Pantery jak zwykle zapowiedziały atak – ich bojówkarze wyruszyli do Dokkum autokarem pod hasłem “Wyp…ć Czarnego Piotrusia”.

Na wezwanie tamtejszej działaczki obywatelskiej Jenny Douwens, zwanej “lokalną Joanną d’Arc”, tłum rodziców i miłośników zachowania bożonarodzeniowej tradycji zablokował jednak autokar lewaków na autostradzie i nie odpuścił zanim Czarne Pantery nie zawróciły i nie odjechały.

Wielu Holendrów uznało to za piękne zwycięstwo zwykłych ludzi, którzy sami potrafili obronić swoje zwyczaje w sytuacji kiedy lewicowe media i poprawni politycznie urzędnicy całkowicie ulegają presji terrorystów z Antify.

Reporters.pl

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow