“Wszystkich zabić!” UK nie pozwoli wrócić z Syrii nawet Brytyjczykom

By Dział: Armia i Wojna Przestępczość i Terror | 8 grudnia 2017

“Nie możemy pozwolić im nigdzie się schronić. Będziemy na nich polować i przyniesiemy im zniszczenie”.

Taka groźna zapowiedź padła z ust nowego brytyjskiego Sekretarza Obrony Gavina Williamsona. Jego zdaniem, Wielka Brytania nie powinna wpuścić ponownie do kraju nawet żadnego własnego obywatela, który wcześniej walczył w szeregach Państwa Islamskiego – podaje BBC.

“Nasze siły zadbają o to, żeby terroryści nie mogli schronić się nigdzie na kuli ziemskiej. Będziemy na nich polować. Najpierw wykurzymy ich do końca z Iraku i Syrii” – ostrzegł Williamson przemawiając na pokładzie nowego brytyjskiego lotniskowca HMS “Queen Elizabeth” w Portsmouth. Ujawnił, że wyposażono go w “specjalne systemy” do zwalczania terrorystów.

Czy zapowiedź brytyjskiego ministra obrony oznacza całkowite odrzucenie wcześniejszych pomysłów władz, aby nie tylko przyjmować z powrotem uciekających z wojny w Syrii brytyjskich dżihadystów, ale dodatkowo zapewnić im zasiłki, mieszkania i szkolenia, żeby się “ponownie zintegrowali”.


Czytaj o tym więcej: 1 mld funtów na darmowe domy dla wracających z wojny terrorystów! “Żeby nas nie zabijali”. Zobacz także: Walczył dla ISIS. Dziś dostaje wysoki zasiłek, wzywa do dżihadu i jest gwiazdą CNN (FOTO).

Eksperci oceniają, że łącznie w szeregach ISIS walczyło co najmniej 800 obywateli Wielkiej Brytanii, z których udało się zabić ok. 130. Większość pozostałych z pewnością spróbuje wrócić do kraju. “Nie możemy pozwolić, aby ci siejący śmierć terroryści ponownie wyrządzili jakąkolwiek krzywdę Wielkiej Brytanii” – mówi Williamson w rozmowie z Daily Mail.

“Musimy zniszczyć resztki tego trupa zła jakim jest Państwo Islamskie. Bądźmy realistami. Odbijamy z ich rąk terytorium, a oni dokąd idą? Czy nie uderzą ponownie w Wielkiej Brytanii?” – ostrzega szef brytyjskiego resortu obrony.


“Oni na własne życzenie uczynili z siebie cel dla naszego RAF i rakiet USA” – mówił też poprzednik Williamsona, Michael Fallon po tym jak w czerwcu br. lotnictwo amerykańskie zabiło najbardziej znaną dżihadystkę z tego kraju Sally-Anne Jones.

Zdecydowaną postawę resortu obrony podziela brytyjski minister ds. rozwoju międzynarodowego Rory Stewart. Jego zdaniem, “jedyny sposób” postępowania z Brytyjczykami, którzy walczyli dla ISIS to “zabić ich niemal w każdym przypadku”, gdyż w przeciwnym razie będą oni stanowić poważne zagrożenie dla kraju.

Stewart przyznaje jednak, że jest to “bardzo trudny problem moralny”. Z kolei niezależny ekspert ds. terroryzmu Max Hill apeluje, aby “uczynić pewne wyjątki dla młodych i naiwnych nastolatków, którym propaganda islamistów wyprała mózgi”. Nie zabijać ich, ale postawić przed sądem.

Tyle, że z brytyjskim wymiarem sprawiedliwości wobec dżihadystów dzieją się rzeczy dość szokujące. Zobacz: Wzywała do zamachów, uczyła mordować nożem. Jest wolna! “Wróć do dzieci, biedna islamistko”.

Z punktu widzenia brytyjskiego prawa, zabijanie dżihadystów “do samego końca” budzi poważne wątpliwości. O ile na regularnej wojnie w Syrii, czy Iraku żołnierze mają obowiązek to robić, o tyle w samej Wielkiej Brytanii wojna się przecież nie toczy i powinien obowiązywać Kodeks Karny.

Zapowiedzi totalnej rozprawy z terrorystami spotykają się też ze sceptycyzmem części brytyjskich polityków. “Nie możemy tak po prostu ogłosić, że każdy kto pojechał walczyć do Iraku, zostanie przez nas upolowany i zabity” – mówi były Prokurator Generalny Lord MacDdonald.

Natomiast Szwecja przyjmuje swoich “byłych terrorystów” z otwartymi rękami i gdyby ktoś zażądał, żeby ich zabijać – pewnie sam trafiłby do więzienia. Zobacz: Różowy obłęd! “Wracający z wojny bojownicy ISIS zostaną zintegrowani z naszym społeczeństwem” (FOTO).

Tymczasem zachodnie wywiady obserwują, że na razie terroryści uciekają z Syrii, Iraku i Libii głównie do Jemenu, gdzie także toczy się wojna, na Półwysep Synaj, Północny Kaukaz, do Afganistanu, na Filipiny i do Konga.

Reporters.pl

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow