Sztylet w mroku medialnej cenzury. Niemiecka TV ukryła mord imigranta na 15-latce

By Dział: Przestępczość i Terror Społeczeństwo | 3 stycznia 2018

Muzułmanie – mordercy w Niemczech mogą liczyć na medialną ochronę. Telewizji publicznej w tym kraju ich zbrodnie już nie interesują.

Telewizja ARD znalazła się w ogniu krytyki w Niemczech po tym jak wyszło na jaw, że ukryła przed swoimi widzami brutalne morderstwo dokonane w ubiegłym tygodniu przez imigranta z Afganistanu na 15-letniej dziewczynie w Kandel w Nadrenii-Palatynacie.

Stacja ta – pomimo że natychmiast uzyskała informację o zabójstwie – zataiła ją przed telewidzami, podobnie jak fakt, że rodzice ofiary dwa tygodnie wcześniej skarżyli się lokalnej policji, iż ich córce grozi niebezpieczeństwo ze strony Afgańczyka.

Mia V. chodziła z nim wcześniej, ale zerwała w grudniu. Wtedy zazdrosny Abdul D. zaczął jej grozić w Internecie i nękać ją telefonicznie. Policja miała z nim jakoby przeprowadzić “rozmowę ostrzegawczą”, ale to nie poskutkowało.


W ubiegłą środę zazdrosny Abdul D. zaatakował ją w miejscowej drogerii. Zadał kilka ciosów nożem. Dziewczyna zmarła w szpitalu. Zabójcę schwytano. Wiadomo, że przybył on do Niemiec w kwietniu 2016 r. podając się za “15-letnie dziecko”, ale policja podejrzewa, że – jak co drugi imigrant – kłamie on na temat swojego wieku i może być pełnoletni.

Tymczasem telewizja ARD zataiła fakt tego mordu. Wiceszef Newsroomu tej stacji Marcus Bornheim tłumaczy na Facebooku, że nie chciała ona publikować informacji, “gdyż dotyczyła ona zbrodni w afekcie z udziałem osób nieletnich”.


Prawdziwy powód jest oczywiście inny – to bezczelna cenzura, którą niemieckie media wprowadzają aby ukrywać przestępstwa dokonywane przez imigrantów. Bornheim usiłuje się jednak tłumaczyć, że po pewnym czasie informację podała lokalna stacja SWR Fernsehen należąca do ARD. Nikogo to jednak nie przekonuje.


“Wyobraźcie sobie, co by było gdyby to 15-letnia Niemka zamordowała nieletniego afgańskiego imigranta. Telewizje ARD i ZDF nagłośniłyby to natychmiast, a na ekranie dosłownie roiłoby się od kolejnych talk-show na ten temat” – pisze na Twitterze Udo Hemmelgarn z prawicowej partii Alternatywa dla Niemiec.

Dodajmy, że to już drugi przypadek takiej cenzury w publicznej niemieckiej telewizji ARD. Kiedy w 2016 r. we Freiburgu inny imigrant z Afganistanu zamordował 19-letnią studentkę Marię Ladenburger i został schwytany, publiczne media również starały się to za wszelką cenę ukryć.

Wtedy telewizja ARD tłumaczyła się, że nie ma zwyczaju informowania o pojedynczych zbrodniach i skupia się tylko na “wydarzeniach społecznych, krajowych i międzynarodowych o dużym znaczeniu”.

W każdej szanującej się redakcji, dla której prawda jest najważniejsza, taki dziennikarz-cenzor jak Bornheim wyleciałby natychmiast na bruk. Ale mediami publicznymi w Niemczech rządzi ideologia lewackiego totalitaryzmu. Nie łudźmy się więc, że po tym skandalu zaczną one w końcu informować rzetelnie.

Reporters.pl

Czytane w tym tygodniu

Sorry. No data so far.

To dziś jest na TOP-ie!

To najczęściej czytacie!

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow