Koszmar na ulicach Berlina. “Ten Sylwester był końcem wolności” (WIDEO)

A papież Franciszek znowu swoje: musimy ściągnąć jeszcze więcej imigrantów do Europy.

Muzułmańscy imigranci przekształcili zabawę sylwestrową na ulicach stolicy Niemiec w piekło dla spokojnych mieszkańców. Strzelanie z pistoletów gazowych i rzucanie fajerwerkami w przechodniów, w radiowozy policji, samochody strażackie i karetki pogotowia.

Na nagraniu widzimy przerażone matki uciekające z dziećmi i z wózkiem. “Ten Sylwester to koniec wolności, równouprawnienia i samostanowienia w Niemczech” – ocenił szef niemieckich policyjnych związków zawodowych Rainer Wendt, odnosząc się także do tworzenia na ulicach wydzielonych “stref bezpieczeństwa” dla kobiet, co i tak nie zapobiegło atakom seksualnym.

W tym samym czasie papież Franciszek w orędziu na Światowy Dzień Pokoju po raz kolejny domaga się aby przyjmować jak najwięcej migrantów i nie ograniczać ich liczby. I trzeba to w końcu otwarcie powiedzieć: przewrotnie wykorzystując retorykę miłosierdzia papież wyrządza tym w rzeczywistości zło całej Europie, przyczynia się do siania zamętu i eskalacji przemocy.


Muzułmański najazd na Europę nie ma nic wspólnego z chrześcijańską pomocą. Owszem, każdy chrześcijanin ma obowiązek pomagać bliźnim i słabym, ale indywidualnie we własnym życiu, a nie w ramach wielkiego politycznego projektu kolonizacji całego kontynentu przez obce kulturowo i religijnie, agresywne masy. Gdyż to właśnie prowadzi do masowej przemocy i zbrodni.

Franciszek – odwołując się do najbardziej szlachetnych wartości – z hasła indywidualnego chrześcijańskiego miłosierdzia uczynił w rzeczywistości globalną lewacką politykę, a to – niestety – jest zaprzeczenie chrześcijaństwa. Jak mówi przysłowie: dobrymi chęciami jest Piekło wybrukowane.

Warto zauważyć, że papież ani razu nie odniósł się do masowych cierpień kobiet i dzieci gwałconych przez imigrantów w całej Europie. Nie dostrzega także cierpień tysięcy rodzin, które straciły swoich bliskich w niezliczonych atakach nożowniczych i w zamachach terrorystycznych. Nie widzi milionów tych, którzy codziennie muszą żyć w strachu przed przemocą.


Zamiast tego mówi o tym, że “imigranci nie przybywają z pustymi rękami: mają zasoby odwagi, umiejętności, energii i dążeń, a ponadto skarby swoich rodzimych kultur i tym samym ubogacają życie krajów, które ich przyjmują”. Niestety, to jest po prostu świadomie głoszona nieprawda, której przeczą wydarzenia rozgrywające się na naszych oczach każdego dnia.

Franciszek mówi, że w wielu krajach “wyolbrzymia się zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego lub koszty przyjęcia nowych przybyszów”. Według niego, informowanie o tych zdarzeniach to “sianie przemocy”, które szkodzi “ochronie każdego człowieka”.

To kompletne odwrócenie pojęć. Innymi słowy – to nie imigranci na tym chociażby nagraniu “sieją przemoc” i terroryzują mieszkańców Berlina tylko my, bo to pokazujemy.

Reporters.pl

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow