Dania i Norwegia wstrzymują imigrację! “Nie będziemy jak Szwecja”

By Dział: Społeczeństwo | 5 stycznia 2018

Duńskie władze ogłosiły, że wychodzą z Agencji ONZ ds. Uchodźców – podaje Epoch Times.

Dania nie przyjmie więcej imigrantów. Duński parlament – głosami rządzącej prawicowej koalicji i socjaldemokratów – przyjął uchwałę całkowicie wstrzymującą imigrację. “Nasz kraj musi od tego odetchnąć” – uzasadnia prawicowy rząd w Kopenhadze.

Władze ogłosiły też, że po 40 latach członkostwa Dania występuje z UNHCR – agencji ONZ ds. uchodźców, aby nie musieć przyjmować co roku 500 kolejnych imigrantów zgodnie z limitami narzuconymi przez tę organizację.

Decyzja władz Danii wywołała wściekłość tamtejszych lewaków. “Jeśli wszystkie kraje zaczną tak postępować, to nici z jakichkolwiek porozumień międzynarodowych w sprawie uchodźców” – oburza się rzeczniczka Lewicy – Liberalnej Partii Danii, Sofie Carsten Nielsen. Z kolei Amnesty International nazywa tę decyzję “historyczną klęską”.


Dodajmy, że premier Danii Lars Lokke Rasmussen – jako jedyny zachodni przywódca – odniósł się w Orędziu Noworocznym do problemu imigracji. “Nie pozwolimy, aby kolejne generacje imigrantów tworzyły u nas własne równoległe społeczeństwo. Na przedmieściach nastolatki są zmuszane do małżeństw wbrew ich woli” – podkreślił.

We wcześniejszym wywiadzie duński premier otwarcie powiedział, że “muzułmanie przejęli kontrolę nad częścią terytorium Danii, rządząc się własnym prawem”. “Skończymy z tymi gettami. Jeśli będzie trzeba, to zburzymy domy i rozsiedlimy ich do innych miejsc. Czytaj: Dania zamknie imigrantów w obozach na bezludnych wyspach!

Dodajmy, że w 2017 r. o azyl w Danii wystąpiło 3,5 tys. imigrantów – oznacza to spadek ich liczby aż o 84 proc. w stosunku do roku 2015 – podaje Voice of Europe. Kopenhaga nie ukrywa, że nie chce ich już więcej i drastycznie zaostrza prawo imigracyjne.


Przez dwa lata wprowadzono aż 67 przepisów mających zniechęcić imigrantów, w tym – prawo do rewidowania ich oraz do konfiskaty gotówki i kosztowności powyżej 1,6 tys. USD jako “rekompensaty za rozpatrzenie wniosku azylowego”. Lewicowe organizacje praw człowieka porównują to do “zajmowania przez nazistów mienia żydowskiego w czasie Holokaustu”.

Tymczasem Dyrektoriat ds. Imigracji Norwegii podał, że w 2017 r. liczba wniosków azylowych w tym kraju była najniższa od 1995 r. Jeszcze w 2015 r. było ich ponad 30 tys., teraz – tylko 3,5 tys. Zmniejszono też liczbę ośrodków dla imigrantów ze 150-ciu do 50-ciu, a w końcu 2018 r. ma ich pozostać tylko 27 – donosi NRK.

W październiku norweska minister ds. imigracji Sylvi Listhaug zapowiedziała wprowadzenie nowego skutecznego systemu deportacji. Wnioski azylowe będą rozpatrywane w ciągu 3-ch tygodni, a decyzja odmowna będzie skutkowała natychmiastowym wydaleniem z kraju. “Nie zamierzamy być jak Szwecja!” – twardo deklaruje norweska minister.

Reporters.pl

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow