Wieprzowina kontratakuje! Wojna świńsko-muzułmańska w szkołach Francji

By Dział: Społeczeństwo | 10 stycznia 2018

Rozjuszone wieprze wdzierają się na talerze.

Do pierwszego starcia doszło w gminie Beaucaire na południu Francji, ale konflikt o menu szkolnych stołówek może wkrótce ogarnąć cały kraj, gdzie ze względu na muzułmańskich imigrantów wieprzowina jest masowo usuwana z jadłospisu uczniów.

Burmistrz Beaucaire Julien Sanchez z prawicowego Frontu Narodowego nakazał ponowne wprowadzenie wieprzowiny do obiadów w tamtejszych szkołach znosząc zakaz jej serwowania wprowadzony przez jego poprzednika – podaje portal Valeurs Actuelles.

Wywołało to oburzenie muzułmanów i wspierających ich lewaków. Ich zdaniem, pod pozorem obrony świeckiego charakteru państwa burmistrz celowo stara się zaszkodzić muzułmańskiej mniejszości, której islam zabrania jedzenia wieprzowiny.


Łącznie w tamtejszych szkołach obiady jada 600 uczniów, z których tylko ok. 150-ciu to muzułmanie. Wcześniejszy zakaz serwowania wieprzowiny objął jednak wszystkich, co oburzało lokalną społeczność. Dlaczego z powodu muzułmanów nasze dzieci mają być jej pozbawiane? – pytali rodzice.

“Zakaz podawania wieprzowiny był nienormalny. To przymusowe wprowadzanie norm islamskiej religii do świeckich szkół” – tłumaczy swoją decyzję burmistrz. Dodaje, że dzieci, które z przyczyn religijnych nie chcą jeść wieprzowiny, mogą spożywać obiady poza szkolną stołówką – nie ma przymusu.

“Ponadto wieprzowina jest masowo produkowana we Francji i serwując ją wspieramy nasze francuskie rolnictwo. A szkolna stołówka to nie czterogwiazdkowa restauracja, gdzie jest szeroki wybór. Więc nie ma co wybrzydzać” – uzasadnia swoją decyzję polityk Frontu Narodowego.


“A co będzie jeśli jutro ktoś znajdzie pisma jakiegoś proroka, które zabraniają jeść wołowinę? Albo kiedy zwolennicy jakiejś kolejnej nowej religii uznają, że nie wolno im jeść skrobi albo truskawek? Też mamy je wtedy wycofać? W ten sposób to się nigdy nie skończy” – ostrzega burmistrz.

Jednak pomimo, że wieprzowina jest obecnie podawana uczniom tylko raz w tygodniu – w poniedziałki, muzułmańscy rodzice i tak zapowiedzieli już na 15 stycznia br. protest przed siedzibą lokalnych władz.

Niestety, po ich stronie opowiedzieli się też przedstawiciele lewackiego rządu w Paryżu. “Decyzja burmistrza o podawaniu wieprzowiny to typowy przykład używania hasła świeckości państwa jako antymuzułmańskiej i antysemickiej broni” – oburza się w rozmowie z BFM TV francuska Sekretarz Stanu ds. Spraw Równości Kobiet i Mężczyzn Marlene Schiappa.

“To atak na prawa dziecka. To stygmatyzowanie imigrantów z północnej Afryki” – oburzają się lewaccy krzykacze. Powalająca “logika”: podawanie wieprzowiny to atak prawa na dzieci, a pozbawianie ich wieprzowiny – nie.

Gmina Beaucaire nie jest zresztą pierwszą, gdzie rozgorzała ta kuriozalna wojna świńsko-muzułmańska. Wcześniej podobna batalia przetoczyła się bowiem także przez Chalon-sur-Saone w Burgundii, a wkrótce przeniesie się pewnie na inne francuskie miasta.

I chociaż może się to wydawać śmieszne, wynik tego starcia będzie faktycznym miernikiem, czy Francuzi nadal mają jeszcze coś do powiedzenia we własnym kraju, czy też zostali już całkowicie zdominowani przez agresywną muzułmańską mniejszość.

Reporters.pl

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow