Rosja cynicznie żąda od Polski: “Wyjaśnijcie, kto podłożył bombę na pokładzie Tu-154”

By Dział: Polityka Przestępczość i Terror | 11 stycznia 2018

Spójrzcie w lustro to się dowiecie.

Rosyjska Rada Federacji zażądała od władz Polski aby wyjaśniły, kto podłożył ładunek wybuchowy na pokładzie samolotu Tu-154, który 10 kwietnia 2010 r. rozbił się pod Smoleńskiem z prezydentem Lechem Kaczyńskim oraz 95-ma członkami polskiej delegacji i załogi.

Przypomnijmy, że badająca przyczyny katastrofy Podkomisji Smoleńska ustaliła właśnie, iż lewe skrzydło lądującego samolotu zostało zniszczone w wyniku eksplozji wewnętrznej, w maszynie istniało też wiele innych źródeł eksplozji, a słynna “pancerna brzoza” nie miała nic wspólnego ze zniszczeniem skrzydła.

To kluczowa konkluzja raportu technicznego Podkomisji do Ponownego Zbadania Katastrofy Lotniczej, którą przyjęto po zapoznaniu się z analizami przedstawionymi przez Franka Taylora, emerytowanego inżyniera lotnictwa z Wielkiej Brytanii.


Informację natychmiast skomentował rosyjski Komitet Śledczy. Twierdzi, że nie ma żadnych dowodów na podłożenie bomby. “Wersja o eksplozji na pokładzie samolotu była przez nas sprawdzona wśród najpilniejszych i nie znalazła potwierdzenia” – zapewnia Komitet, a wtórują mu członkowie Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego (MAK).

Tymczasem rosyjska Rada Federacji – izba wyższa rosyjskiego parlamentu – zażądała ustami swojego wiceszefa ds. obrony i bezpieczeństwa Franca Klincewicza, aby polskie władze wyjaśniły kto w takim razie podłożył ten ładunek wybuchowy w polskim samolocie – podaje rosyjski serwis Newsru.

“Polska komisja rządowa, która twierdzi, że przyczyną katastrofy Tu-154 pod Smoleńskiem był wybuch, wypełnia polityczne zamówienie w celu pogorszenia stosunków polsko – rosyjskich. A przecież prezydent Władimir Putin wszystko już wcześniej wyjaśnił na niedawnej konferencji prasowej” – oskarża polskie władze Klincewicz w oświadczeniu dla RIA Novosti.


Według niego, przy takim podejściu ze strony Polski, strona rosyjska uważa dalszą dyskusję o przyczynach katastrofy za bezcelową. “Ale skoro już ta wersja w Polsce obowiązuje, to oczekujemy, że teraz odpowiednie polskie służby obwieszczą światu: kto, jak i dlaczego podłożył w Polsce bomby w prezydenckim samolocie. Trzeba być konsekwentnym” – cynicznie szydzi rosyjski polityk.

Przypomnijmy, że pytany o to w grudniu na konferencji Władimir Putin oświadczył, iż oskarżenia pod adresem Rosji o doprowadzenie do tej katastrofy to “blef i bzdura”. “Jesteśmy już tym zmęczeni” – oburzał się.

“Nie było żadnych wybuchów. A ponadto samolot leciał z Warszawy. Jeśli na pokładzie były jakieś wybuchy to ładunki podłożono właśnie tam. Myślicie, że rosyjscy agenci się zakradli i podłożyli? Szukajcie u siebie” – radził Polakom rosyjski prezydent.

Reporters.pl

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow