Będą brać jak leci! Aż 6 nowych państw w Unii Europejskiej

By Dział: Polityka Społeczeństwo W popularnych | 22 stycznia 2018

Komisja Europejska ma nowy plan: kota i myszy do jednego unijnego wora.

Serbia, Kosowo, Albania, Bośnia i Hercegowina, Czarnogóra i Macedonia – to kraje, których przyjmowanie Komisja Europejska chce rozpocząć już w 2025 r. – podaje Daily Express, powołując się na zapowiedź unijnego komisarza Johannesa Hahna.

Według niego, wszystkie co do jednego kraje bałkańskie powinny zostać przyjęte do Unii Europejskiej z powodu odradzania się Rosji, kryzysu migracyjnego, powstania autorytarnego reżimu w Turcji i konieczności wzmocnienia UE po wycofaniu się Wielkiej Brytanii z tej organizacji.

“Albo będziemy eksportować stabilność do tego regionu, albo będziemy stamtąd importować niestabilność” – uzasadnia przedstawiciel Komisji Europejskiej i zapewnia, że przyjęcie nowych państw pomoże także w walce z korupcją i przestępczością zorganizowaną. Ma to być tematem specjalnego “bałkańskiego szczytu UE” w stolicy Bułgarii w maju br.


W jaki sposób wzięcie na pokład sześciu nowych “gęb do wyżywienia” w sytuacji kiedy po wyjściu Wielkiej Brytanii i tak w finansach UE zaczyna się już tworzyć olbrzymia dziura budżetowa – komisarz Hahn nie wyjaśnił.

Warto też zauważyć, że cała szóstka tych nowych potencjalnych członków UE nie spełnia nawet w minimalnym stopniu ekonomicznych, finansowych i politycznych kryteriów członkostwa w Unii Europejskiej. Ich systemy bankowe są słabe, prawo – dziurawe, bezpieczeństwo – w opłakanym stanie, a dochody ludności wielokrotnie niższe niż w najbiedniejszych nawet krajach Unii.


Co więcej – wszystkie te kraje, które powstały po rozpadzie dawnej Jugosławii i po wojnie na Bałkanach oraz Albania, są nadal pogrążone w głębokich wzajemnych konfliktach etnicznych i wyznaniowych – Serbia kontra Kosowo, Bośnia i Albania oraz Macedonia kontra unijna Grecja to tylko niektóre z nich.


Warto też zwrócić uwagę, że wśród przyszłych członków UE Komisja Europejska nie wymieniła ani Ukrainy, ani Gruzji, ani Mołdawii, co można faktycznie uznać za ciche uznanie rosyjskiej strefy wpływów w tym regionie.

Dotychczas kraje te łudziły się, że to właśnie one są przez Brukselę rozpatrywane w pierwszej kolejności jako potencjalni członkowie. Taki afront z pewnością wywoła w ich stolicach pomruki oburzenia i rozczarowania.

Można też podejrzewać, że Bruksela – poprzez przyjęcie do UE całego szeregu słabo rozwiniętych państw – postanowiła też wymusić stworzenie nie tyle już “Europy dwóch prędkości”, co “Europy trzech, albo i czterech prędkości”. Różnice wewnątrz bloku staną się bowiem tak wielkie, że utrzymanie jednolitych kryteriów dla wszystkich będzie po prostu fizyczną niemożliwością.

Reporters.pl

Czytane w tym tygodniu

Sorry. No data so far.

To dziś jest na TOP-ie!

To najczęściej czytacie!

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow