Refugees Welcome! Przyjęli do domu Mahdiego. Zgwałcił im 4-letnią córkę. A policja…

Tymczasem “kochająca mamusia” tak się zadurzyła w innym Afgańczyku, że zabroniła zgłaszać przestępstwo.

Niemiecka rodzina z Berlina zlitowała się na “biednym uchodźcą” z Afganistanu i postanowiła przyjąć go do swojego domu. Przez 14 miesięcy Mahdi A. zachowywał się w swojej nowej rodzinie zastępczej grzecznie. Aż do lata 2017 r. Wtedy zgwałcił ich 4-letnią córkę – donoszą Speisa i Focus.

Czynu tego dopuścił się na oczach grupy swoich kolegów z Afganistanu. Kiedy zbrodnia wyszła na jaw, policja wszczęła śledztwo. Jednak natychmiast je umorzyła. Afgańczyk powiedział bowiem, że ma 13 lat, a więc jest zbyt młody by stanąć przed sądem.

Policja była jednak pewna, że gwałciciel jest znacznie starszy – ma co najmniej 15 lat, więc może odpowiadać za swój czyn. Jednak prokurator zabronił przeprowadzenia medycznego testu na jego wiek i kazał puścić go wolno. Nie czekając na to, co będzie dalej Mahdi natychmiast uciekł z Niemiec do Szwecji, tam podał fałszywe nazwisko i żyje sobie spokojnie.


Tymczasem – również w Szwecji – Daily Mail ujawnia kolejną gwałcicielską aferę rodzinną, tym razem także z udziałem imigranta – Afgańczyka. 18-letniego Abdula Dostmohammadiego przygarnęła tam do domu 45-letnia Szwedka z Sölvesborga, matka dwójki córek, pracująca w tamtejszym ośrodku dla imigrantów.

Wkrótce zadurzyła się w swoim “podopiecznym” i nawiązała z nim romans po tym jak wcześniej zerwała z mężem. “Rodzinna sielanka” trwała w najlepsze kiedy pewnego dnia pijany Afgańczyk rzucił się nagle na 12-letnią córkę swojej nowej “mamusi” i zaczął ją brutalnie obmacywać.


Kiedy dziewczynka poskarżyła się matce, że robił jej “coś, co było nie w porządku” i że się go boi, kobieta zignorowała to. Pozwoliła Abdulowi nadal mieszkać w domu i zabroniła dziecku informowania kogokolwiek o tym co się stało. Bała się bowiem, że jej kochanek zostanie za to deportowany do Afganistanu.


Mimo to w czasie wizyty w domu swojego ojca dziewczynka poskarżyła się starszej siostrze, ta doniosła ojcu, a on natychmiast zadzwonił do swojej byłej żony. Kobieta błagała go jednak, żeby nie zgłaszał policji molestowania seksualnego “bo wtedy Abdul będzie musiał wyjechać”.

Mimo to mężczyzna złożył doniesienie. Ale mógł sobie darować, gdyż szwedzki sąd – na podstawie zeznań dziewczynki – uznał wprawdzie Abdula winnym ataku seksualnego, ale “skazał” tylko na trzy miesiące aresztu i to w zawieszeniu oraz na 100 godzin prac społecznych. O deportacji nie ma mowy.

Aha, będzie też musiał zapłacić 15 tys. koron (6,3 tys. PLN) poszkodowanej, czyli faktycznie – w jej imieniu – matce, to znaczy swojej kochance. A ona zapewne sama da mu wcześniej te pieniądze bo jej umiłowany Abdul własnych nie ma.

Reporters.pl

Czytane w tym tygodniu

Sorry. No data so far.

To dziś jest na TOP-ie!

To najczęściej czytacie!

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow