Bomba tektoniczna pod najludniejszym regionem świata! Katastrofa możliwa w każdej chwili (FOTO)

By Dział: Katastrofy Nauka i Odkrycia W popularnych | 12 lipca 2016

Przerażającego odkrycia dokonali uczeni z Columbia University. Według nich, Bangladesz, część Indii i Birmę może w każdej chwili czekać zagłada – trzęsienie ziemi o sile, jakiej ludzkość jeszcze nie doświadczyła. Zagrożone jest życie co najmniej 140 mln ludzi.

Do takich wniosków doszedł zespół uczonych pod kierunkiem Michaela Steckler, którego badania publikuje właśnie “Nature Geoscience”. Przez 11 lat regularnie dokonywali oni w 26 stacjach GPS w Bangladeszu pomiarów prędkości przesuwania się płyt tektonicznych, aby w końcu stwierdzić niezbicie: pod ziemią nagromadziła się potworna energia, która może eksplodować w każdej chwili.

Z obliczeń wynika, że wschodnia część Półwyspu Indochińskiego nasuwa się na zachodnią część Birmy z prędkością prawie 5 cm rocznie, czyli szybko. Proces ten trwa już co najmniej 400 lat, a być może znacznie dłużej – tego uczeni nie są w stanie ocenić.

Na styku dwóch płyt tektonicznych wytworzyło się więc olbrzymie naprężenie, które w każdej chwili może się rozładować powodując w tym najgęściej zaludnionym regionie naszej planety trzęsienie ziemi o sile, którą uczeni oceniają na 8,2-9 stopni w skali Richtera.


Wcześniej była to tylko hipoteza części naukowców. Część badaczy sądziła jednak, że płyty na styku ześlizgują z siebie, więc nie ma wielkiego zagrożenia. Teraz – po zastosowaniu metod GPS w Bangladeszu – mamy ponurą pewność.

Potwierdzają to wcześniejsze pomiary dokonane w północno – wschodnich Indiach i Birmie. Kataklizm może nastąpić w każdej chwili, ale przewidzieć dokładnej daty się nie da.


“Nie wiemy jak długo będzie akumulować się naprężenie, gdyż nie wiemy ile czasu minęło tu od ostatniego takiego wielkiego trzęsienia ziemi. Nie możemy przewidzieć, czy to się stanie teraz czy za 500 lat. Ale dokładnie widzimy, że to nastąpi” – ostrzega Steckler.


“To jest dla nas bardzo niebezpieczne. Za dużo energii akumuluje się pod ziemią” – potwierdza sejsmolog Syed Humayun Akhter z Uniwersytetu w Dhace, który prowadził badania wspólnie z Amerykanami.

Okazuje się więc, że 160-milionowy Bangladesz w całości leży w tzw. strefie subdukcji, czyli nasuwania się Płyty Indyjskiej na Płytę Euroazjatycką. Granica styku płyt długości 250 km przebiega dokładnie pod stolicą kraju.

Fizycy zwracają uwagę, że najbardziej niszczące trzęsienia ziemi w ostatnim czasie miały miejsce właśnie w strefach subdukcji, m.in. w Azji w 2004 r., kiedy zginęło 230 tys. osób i w Japonii w 2011 r., kiedy trzęsienie ziemi wywołało potężne tsunami, które uszkodziło m.in. elektrownię jądrową w Fukushimie.

Steckler ostrzega, że przy najgorszym scenariuszu, kiedy nagromadzona energia wyzwoli się jednorazowo, w ziemi powstaną szczeliny szerokości nawet 30 m. Wiele dróg, budynków i ludzi po prostu zniknie pod ziemią.

Dodatkowe zagrożenie wynika z faktu, że płyty stykają się dokładnie pod największą na świecie deltą rzek Ganges i Brahmaputra, pod którą znajduje się warstwa osadów grubości 20 km. W razie trzęsienia, ta warstwa gwałtownie zwiększy siłę uderzenia.

“Wielkie rzeki mogą porzucić swoje koryta i zmienić bieg, zatapiając wszystko na swojej drodze. Są dane, że w przeszłości takie zdarzenia miały już miejsce” – twierdzą sejsmolodzy w swoim raporcie.

trzesienie_ziemi_Azja

Czytaj także: Uczeni alarmują: ponad 500 mln ludzi czeka zagłada.

Reporters.pl [player id=8118]

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow