Włosi sprzedają domy na Sardynii po 1 euro! (FOTO)

By Dział: Ciekawostki Społeczeństwo W popularnych | 30 stycznia 2018

To nie żart. Na śródziemnomorskiej wyspie, w malowniczej, górzystej okolicy są do wzięcia za bezcen setki porzuconych domów – podaje CNN.

Marzysz o swoim małym “raju na Ziemi”? Żaden problem. Władze włoskiej miejscowości Ollolai, chcąc zapobiec wyludnianiu się ich regionu, zaproponowały każdemu chętnemu na własność opuszczone domy za jedyne 1 euro. Są już pierwsi nabywcy, nawet z Australii, ale nadal ponad 200 starych domów czeka na nowych właścicieli.

Żeby jednak nie było zbyt słodko, jest jeden mały wymóg: kupujący muszą zobowiązać się, że w ciągu trzech lat wyremontują swoje domy. Zbudowane z szarego granitu, są one bowiem na ogół w kiepskim stanie.


Jednak przy miejscowych cenach usług remontowych, kosztuje to średnio 25 tys. USD, co nie jest aż taką zawrotną kwotą. Lokalni budowniczy używają ekologicznych materiałów, a rzemieślnicy są w stanie odtworzyć oryginalny wystrój i przeprowadzić renowację starych mebli. Oto, co można z tego zrobić:


W zamian mamy dom w pięknej górzystej okolicy, w regionie Barbagia, słynącym ze swojej historii i malowniczej przyrody. To najbardziej nietknięta i autentyczna część Sardynii. A i do Morza Śródziemnego nie jest aż tak daleko – niecała godzina jazdy samochodem.


Władze Ollolai – osiedlając nowych mieszkańców – chcą odmłodzić swoje miasteczko, któremu z powodu spadku przyrostu naturalnego grozi, że zamieni się w miasto duchów. Liczba mieszkańców w ciągu ostatnich 50-ciu lat zmniejszyła się bowiem z 2.250 do 1.300 osób.

“Zawsze byliśmy twardymi ludźmi i nie pozwolimy, aby nasze miasto umarło. Mamy prehistoryczne korzenie. Kiedyś rządził nami własny wielki Książę Ospitone, który zjednoczył pogańskie plemiona. Nie ulegliśmy nawet starożytnym Rzymianom” – mówi z dumą burmistrz Efisio Arbau.

O waleczności mieszkańców świadczy nawet nazwa miasteczka, która wywodzi się od ich dawnego okrzyku bojowego: “Alalé!” Swój pomysł na ponowne zaludnienie miasteczka burmistrz nazywa “nową krucjatą”.

Zalety Ollolai to świeże powietrze, zero smogu i wspaniałe widoki, które mają wręcz uzdrawiającą moc. Do tego spokojna atmosfera, wyśmienita kuchnia, w której roi się od miejscowych specjałów i win oraz przyjaźni mieszkańcy, których jedyną “wadą” jest chyba to, że są strasznie gościnni i nie wypuszczą nikogo bez obiadu i kolacji.

A jeśli ktoś zajmie dobre miejsce w miejscowych zapasach lub w wyścigach na osłach, zyskuje powszechny szacunek i jest już “swój”. Wtedy mogą mu nawet pozwolić tańczyć w czasie miejscowego karnawału w tradycyjnym kostiumie – koziej masce z rogami i futrem.

Przypomnijmy, że niedawno lewaccy politycy zaproponowali zaludnienie Sardynii imigrantami z Afryki. Wywołało to oburzenie na wyspie, której mieszkańcy mają silne poczucie własnej tożsamości i są bardzo przywiązani do swojej tradycji i sardyńskiego języka.

Żywe są też tradycje walki z najazdami Saracenów, czyli piratów i koczowników muzułmańskich i nawet na fladze Sardynii – dla uczczenia zwycięstwa nad nimi – widnieją cztery “ślepe głowy Saracenów” i Krzyż św. Grzegorza.

Czytaj: Wielka Wymiana! Chcą zastąpić włoską ludność Sardynii muzułmanami (FOTO).

Reporters.pl

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow