Klub Manchester City wydaje więcej na obronę niż Łotwa

By Dział: Armia i Wojna Ciekawostki W popularnych | 1 lutego 2018

Wychodzi na to, że łatwiej pokonać łotewską armię niż wygrać z Manchesterem?

Aż 281 milionów funtów wydał w tym sezonie klub piłkarski Manchester City na zakup i utrzymanie swoich nowych obrońców. To więcej niż wydają na całe swoje wojsko 52 kraje świata, w tym Łotwa, Armenia i Bośnia – donosi Daily Mail.

Lider brytyjskiej Premier League zakupił m.in. ostatnio Aymerica Laporte, Benjamina Mendy, Danilo, Kyle Walkera i bramkarza Edersona Moraesa. Przyzwyczailiśmy się, że kluby zazwyczaj najwięcej inwestują w napastników, tymczasem Manchester postanowił wzmocnić przede wszystkim swoją defensywę, nie żałując na to pieniędzy.

Jeśli zestawimy to z wydatkami poszczególnych państw na prawdziwą obronę, czyli na wojsko, to okazuje się, że brytyjski klub ma 94-ty “budżet zbrojeniowy” na świecie, wyprzedzając co najmniej 52 kraje, uwzględnione w rankingu SIPRI, czyli Sztokholmskiego Międzynarodowego Instytutu Badań nad Pokojem, który zbiera te dane.


Mniej niż Manchester na obrońców wydają na wojsko Łotwa (równowartość 280 mln funtów), Bośnia i Hercegowina (250 mln funtów), Armenia (225 mln funtów), Paragwaj (145 mln funtów), czy Ghana (120 mln funtów).

Na samego Laporte klub wydał więcej (57 mln funtów) niż przeznaczyło na całą armię 26 krajów. Ta kwota to 2,5 raza więcej niż budżet wojskowy Mołdawii i ponad 4 razy więcej niż wydatki na wojsko należącej do NATO Islandii.


Inwestycja w obronę zdecydowanie się Manchesterowi opłaciła – w tym sezonie wygrał 21 meczów ligowych, dwa zremisował, tylko raz przegrał i zajmuje pierwsze miejsce w tabeli. Kraje, które zaniedbują swoją obronę, też mogą przegrać “tylko raz”, ale skutki tego będą chyba trochę bardziej opłakane.


Reporters.pl

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow