Kanyon – podwodna Apokalipsa! USA potwierdza: Rosja ma “jądrową supertorpedę 666” (FOTO)

Jej użycie oznacza całkowitą zagładę.

To co niektórzy uważali jedynie za propagandę militarną Kremla, okazało się przerażającym faktem – Rosja zbudowała nuklearną podwodną supertorpedę o sile rażenia wielokrotnie przewyższającej wszystko, co dotychczas znajdowało się w arsenałach jądrowych – donosi DefenseNews.

W opublikowanej właśnie przez Huffington Post nowej strategii jądrowej USA Nuclear Posture Review – pierwszej przygotowanej przez administrację Donalda Trumpa – amerykańskie władze ujawniły, że “Rosja rozwija co najmniej dwa nowe systemy międzykontynentalne – hipersoniczne pojazdy szybujące i nową międzykontynentalną podwodną torpedę nuklearną”.

W zachodniej terminologii ta śmiercionośna broń nazywana jest Kanyon, w Rosji stosuje się nazwę Oceaniczny System Wielozadaniowy Status-6. Samonaprowadzająca się torpeda o zasięgu 10 tys. km jest uzbrojona w głowicę jądrową o sile rażenia 100 megaton – dwukrotnie większej niż najpotężniejsze bomby atomowe w historii i 6,6 tys. razy większej od bomby zrzuconej na Hiroszimę.


Rosyjskie okręty podwodne klasy Oscar mogą wystrzeliwać 4 takie torpedy, które płyną na głębokości 1 km. Oznacza to łączną siłę uderzenia 27 tys. razy przewyższającą siłę ataku na Hiroszimę.


Symbolika liczb jest w tym przypadku równie przerażająca jak sama broń: moc supertorpedy Kanyon podzielona przez moc bomby z Hiroszimy to dokładnie… 6.666,666. Apokaliptyczna liczba Bestii to właśnie 666.


Według symulatora jądrowego Nukemap, gdyby taka torpeda uderzyła w wybrzeże Nowego Jorku, na miejscu zginęłoby 8 mln ludzi, a prawie 7 kolejnych milionów zostałoby rannych. Liczbę napromieniowanych trudno nawet określić.

Okazuje się jednak, że sposób rażenia tej broni może być jeszcze bardziej podstępny – jej detonacja może bowiem wywołać na oceanie potężne sztuczne tsunami, które następnie zaleje skażoną radioaktywnie wodą całe kraje.

Przypomnijmy, że pogłoski o posiadaniu przez Rosję Kanyonu pojawiły się w 2015 r. po tym jak poinformowała o tym “niechcący” sama rosyjska telewizja RT. Jak wiadomo, takie “przecieki” w Rosji nigdy nie następują przypadkowo.

Dodatkowo istnienie supertorpedy potwierdzało późniejsze rosyjskie “dementi”, że informacja ta wyciekła jakoby “przez pomyłkę” – podawało BBC. W tamtym czasie wielu ekspertów uznało to jednak za chytrą propagandę militarną Kremla – chwalenie się nową “superbronią” to przecież często element prowadzonej przez Rosję wojny psychologicznej z Zachodem.

Wtedy również Pentagon nie chciał tego komentować. Teraz jednak Waszyngton oficjalnie potwierdza, że Kreml dysponuje taką bronią – to już nie są tylko medialne “przecieki” tylko oficjalny zapis w strategii jądrowej amerykańskiej administracji – ocenia ekspert wojskowy H.I. Sutton.

“W tym dokumencie nie ma nic nowego o samym Kanyonie, ale ważne jest, że jego istnienie zostało oficjalnie potwierdzone jako fakt militarny. Dotychczas część obserwatorów wolała uważać to za fake newsa” – podkreśla ekspert.

“To przerażająca broń. Wcześniej nie zbudowano niczego podobnego” – przyznaje Sutton. Jedyna nadzieja na obronę przed tą apokaliptyczną supertorpedą jądrową wynika z faktu, że nie jest ona zbyt szybka – rozwija prędkość ok. 185 km/h, a więc na dotarcie z Rosji do USA potrzebowałaby wielu godzin.

Chyba, że zostanie wystrzelona z okrętu podwodnego ze znacznie bliższej odległości. Nic więc dziwnego, że w swojej nowej strategii administracja Donalda Trumpa zamierza znacznie zwiększyć rolę głowic atomowych w amerykańskiej polityce bezpieczeństwa i również planuje opracowanie przez USA nowych typów uzbrojenia nuklearnego.

Reporters.pl

Czytane w tym tygodniu

Sorry. No data so far.

To dziś jest na TOP-ie!

To najczęściej czytacie!

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow