Żydowski knebel. Wzywasz by nie jechać do Izraela? Pod sąd!

Dwie kobiety namówiły gwiazdę pop do bojkotu koncertu w Tel Awiwie. Izrael dokona na nich zemsty w majestacie prawa.

To proces przeciwko wolności słowa – alarmują internauci oburzeni procesem, który grupa prawników z Izraela wytoczyła dwóm kobietom z Nowej Zelandii za to, że jakoby przekonały tamtejszą piosenkarkę Lorde do odwołania z przyczyn politycznych swojego koncertu w Tel Awiwie zaplanowanego na czerwiec br. – podaje The Independent.

Grupa adwokatów Shurat HaDin chce w tym celu wykorzystać wprowadzone przez Izrael w 2011 r. specjalne “prawo antybojkotowe” pozwalające wytoczyć proces każdemu na świecie kto domaga się bojkotu tego kraju z powodu jego polityki wobec Palestyńczyków. Teraz – po raz pierwszy w historii – żydowscy adwokaci zamierzają wystrzelić z tych “sądowych armat”.

Nowozelandki Justine Sachs i Nadia Abu-Shanab – jedna pochodzenia żydowskiego, a druga palestyńskiego – wystosowały w ubiegłym roku list otwarty do Lorde, w którym proszą ją o “przyłączenie się do artystycznego bojkotu Izraela”.


Piosenkarka zareagowała na Twitterze: “Rozumiem! Rozmawiałam o tym z wieloma osobami i rozważam różne możliwości. Dziękuję za zwrócenie uwagi. Ciągle się uczę”. Kilka dni później odwołała występ w Izraelu.

Teraz żydowscy adwokaci doszli do wniosku, że obie kobiety wiedziały, iż ich list doprowadzi do bojkotu koncertu i w imieniu trojga widzów wytoczyli proces przed sądem w Jerozolimie żądając 13 tys. USD odszkodowania.


“Ten proces to próba wyciągnięcia realnych konsekwencji wobec tych, którzy wybiórczo atakują Izrael i dążą do narzucenia niesprawiedliwego i nielegalnego bojkotu państwa żydowskiego. Muszą zadośćuczynić obywatelom izraelskim za krzywdę moralną i emocjonalną oraz oburzenie z powodu tych dyskryminacyjnych działań” – uzasadnia adwokat Nitsana Darshan-Leitner.


Jej zdaniem, piosenkarka odwołała koncert właśnie na skutek prośby tych kobiet, więc są one winne wzywania do bojkotu. Adwokat podkreśla, że w ten sam sposób może być pozwany każdy, bez względu na swoją narodowość, a porozumienia prawne między Izraelem a Nową Zelandią pomogą wyegzekwować decyzję sądu w Jerozolimie. Obie pozwane na razie nie komentują tej sprawy.

Dodajmy, że uchwalona w Izraelu w 2011 r. ustawa, na mocy której wytoczono ten proces, ma na celu zwalczanie oddolnego ruchu międzynarodowego na całym świecie wzywającego do sankcji przeciwko państwu żydowskiemu za jego działania wobec Palestyńczyków.

Tymczasem uczestnicy tych akcji twierdzą, że jest to ruch pokojowy sprzeciwiający się okupacji przez Izrael ziem palestyńskich na Zachodnim Brzegu. Zdaniem władz w Tel Awiwie, rzeczywistym celem ich akcji jest zniszczenie państwa Izrael.

Reporters.pl

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow