Duńska minister: “Przegraliśmy z Islamem. Daliśmy się zastraszyć przez religię fanatyków”

Inger Stojberg nie zawahała się powiedzieć, co myśli o “religii pokoju”.

Duńska Minister ds. Imigracji zaatakowała zaatakowała na łamach gazety Berlingske islamskich fanatyków i ich lewackich popleczników w Europie. Powodem jej oburzenia jest wystawiona w jednym z teatrów w Kopenhadze sztuka “Księga Mormonów”, w której wulgarnie obraża się religię chrześcijańską.

Jeden z bohaterów wysuwa tam np. środkowy palec w kierunku nieba i wzywa: “Podnieś palec przeciwko Bogu i przeklnij tę głupią świnię”. Inny – ubrany w strój mormońskiego proroka Josepha Smitha – kopuluje z żabą.

Reżyser tej “sztuki” Kasper Holten nie ma jednak sobie nic do zarzucenia. “Jeśli jesteś mormonem i nie chcesz patrzeć jak śmiejemy się z twojej religii, to nie oglądaj” – mówi. Może sobie na to “artystyczne bohaterstwo” pozwolić – w odróżnieniu od muzułmanów, duńscy mormoni go za to nie zabiją.


“Ale spróbujcie taki sam eksperyment przeprowadzić wobec religii muzułmanów. Nie do pomyślenia w Danii w 2018 roku? Niestety tak” – mówi duńska minister i wylicza, co by się stało, gdyby ktoś wystawił taką sztukę o islamie.

“Histeryczne protesty przeciwko urażeniu ich uczuć. Demonstracje przed teatrami. Wandalizm. Grożenie śmiercią aktorom i reżyserom. Dlatego taka sztuka obrażająca muzułmanów nigdy nie zostałaby u nas wystawiona” – zauważa Inger Stojberg.


Przypomina też, że kiedy w zeszłym roku duńskie Muzeum Skovgaarda zorganizowało wystawę poświęconą sztuce bluźnierczej, pokazało kpiny z różnych religii, ale pominęło słynne duńskie karykatury Mahometa. Uzasadniono obłudnie, że “nie pasują na wystawę i nie wolno ingerować w uczucia religijne innych ludzi”.


“Gdzie są teraz ci wszyscy poprawni politycznie, kiedy uczucia mormonów są gwałcone? Dlaczego nasza liberalna gazeta Politiken nie zamieszcza wstrząsającego artykułu o obrażaniu ich religii?” – pyta duńska minister.

“Odpowiedź jest prosta: bo mormoni nie używają broni i terroru kiedy są obrażani. Nie palą teatrów, nie palą duńskich flag. Chodzi o to, że przegraliśmy. Daliśmy się zastraszyć przez religię fanatyków, którzy zmuszają nas do milczenia. I nawet tego nie zauważamy i nie chcemy przyznać” – oburza się Inger Stojberg.

“Satyra przeciwko religii jest zawsze taka sama, niezależnie od religii. Ale reakcje tych, którzy uważają, że ich uczucia religijne zostały obrażone, są zupełnie różne. Ci, którzy nazywają islam “religią pokoju”, używają broni, przemocy i terroryzmu” – podkreśliła duńska minister.

Reporters.pl

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow