“Operacja specjalna”: major Specnazu zrzucił żonę z zepsutym spadochronem

By Dział: Armia i Wojna Katastrofy W popularnych | 14 lipca 2016

To miał być urodzinowy prezent dla kochanej żony – pierwszy w życiu skok ze spadochronem. Na taki pomysł wpadł major białoruskiego Specnazu z tajnej jednostki 97020 w Witebsku przeznaczonej do operacji specjalnych.

34-letnia Olga zaufała mężowi, tymczasem okazało się, że wojskowy spadochron był zepsuty. Nie otworzył się w powietrzu. Jubilatka runęła na ziemię i zginęła na miejscu. Według innej wersji kobieta, która nie miała żadnego doświadczenia w skokach na spadochronie, spanikowała w powietrzu i nie wiedziała co robić.

Białoruskie KGB, MSW i Ministerstwo Obrony robią wszystko, żeby utajnić to zdarzenie i ukryć tożsamość swojego oficera, jednak informacja o wypadku, który miał miejsce 3 lipca br. przedostała się już do mediów.

Wiadomo, że specnazowiec bezprawnie wypożyczył samolot z miejscowego Towarzystwa Wspierania Armii, Lotnictwa i Floty, ale spadochron wziął bezprawnie ze swojej jednostki.

Zawsze kiedy spadochron jest wypożyczany dokładnie sprawdzają go eksperci aeroklubu, a wraz z nim dostarczają spadochron awaryjny, który powinien otworzyć się jeśli np. skoczek straci przytomność.

Przed skokiem odbywa się też zawsze szczegółowy instruktaż i badanie lekarskie. Jednak żona oficera Specnazu, choć nigdy wcześniej nie skakała, została zwolniona z tych procedur. Potraktowano ją jak zawodowego komandosa. Nie sprawdzono też spadochronu, z góry zakładając, że skoro jest wojskowy to musi być niezawodny.

Rzecznik Ministerstwa Obrony Białorusi Władimir Makarow odmawia komentarza w tej sprawie, gdyż – jak zauważa – “nie zginął żaden wojskowy, ani cywilny pracownik wojska”. Rzecznik Komitetu Śledczego Julia Gonczarowa zapewnia, że nic o tym nie wie. Komentować nie chciał też rzecznik KGB Dmitrij Pobiarżin.

Wiadomo tylko, że major Specnazu został aresztowany. Grozi mu jednak tylko od 5 do 12 lat pozbawienia wolności za “nadużycie władzy i przekroczenie kompetencji”, o ile w ogóle zostanie skazany. Znajomi zabitej mówią, że rodzina żyła zgodnie. Kobieta osierociła 12-letnie dziecko.

Nie była to już pierwsza taka tragedia w Witebsku. W 2010 r. na miejscowym lotnisku zabił się w czasie skoku ze spadochronem chorąży z miejscowej jednostki. Wtedy również przyczyną wypadku był niesprawny spadochron.

Reporters.pl

Powiązane artykuły

Obserwuj tę stronę
FollowFollowFollow